Myśliwi nadużywają alkoholu podczas polowań

11161736_829034650519376_4503436630250811200_o
Zdjęcie wnętrza ambony myśliwskiej w okolicach Tarnowa, którą odwiedziliśmy 5 maja 2015 roku.  W środku butelki po piwie, stłuczony kieliszek od wódki, wokół ambony kości zwierząt.

Temat stary, lecz jary, wszak w zamkniętym kółku miłośników polowań , równie starym zwyczajem jak samo łowiectwo są strzemienne oraz popijawy – przed,w trakcie czy po polowaniu – zależy od osobistych preferencji, zwyczaju i przewodniczącego danego koła. W 20-leciu międzywojennym w Polsce myśliwy czy leśniczy nosił przy sobie piersiówkę, z której dowolnie w sytuacjach napięcia czy nadmiaru emocji sobie korzystał. No też tradycja… Lekką ręką znalezliśmy kilka artykułów. Temat tym groźniejszy i wart nagłaśniania ponieważ panowie posiadają przy sobie ostrą broń, a prawo w takich przypadkach mówi: kto będąc w stanie po spożyciu alkoholu ma broń przy sobie, obligatoryjnie cofa się pozwolenie na posiadanie broni.

Oto fragmenty z czterech historii które udało nam się odnaleźć:

„Nieoficjalnie policjantom udało się ustalić rzeczywisty przebieg zdarzeń. Okazał się on wprost zatrważający.

Otóż czterej myśliwi po treningu na strzelnicy podlanym alkoholem dla »pewności ręki«, postanowili spróbować swoich umiejętności w plenerze. W tym celu dwoma samochodami terenowymi wjechali do lasu i zaczęli jeździć po leśnych duktach i strzelać do różnych celów, jak pniaki i np. znaki ostrzegające przed możliwością pożaru. Całkiem przypadkiem natrafili na stadko jeleni przechodzące przez polanę. Cele były bardzo odległe, ale ustawili się we czterech i niemal równocześnie wystrzelili w tym kierunku. O dziwo, jeden jeleń został trafiony i padł po strzale. Podjechali do niego samochodem, szybko zabrali i przewieźli na teren posiadłości Andrzeja T.

Jednak na działce wyjęty z samochodu jeleń mimo trafienia w kark nagle ożył i zaczął biegać, szukając drogi ucieczki. W myśliwych zagrała mordercza żyłka i urządzili istną kanonadę do zwierzaka. Jednak byli tak pijani, że nie bardzo wiedzieli, do czego strzelają i uspokoili się dopiero wtedy, kiedy zwierzę padło pod płotem. Później policjanci stwierdzili, że mimo licznych postrzałów jeleń nadal żył. Kobiety w czasie tej strzelaniny nie siedziały na tarasie, tylko przestraszone schowały się w domu. Wyszły z niego dopiero, gdy ucichły strzały.

Policjanci jednak, mimo posiadania tak szczegółowej wiedzy na temat rzeczywistego przebiegu zdarzeń, niewiele mogli zrobić, gdyż brakowało dowodów. Zeznania właściciela sąsiedniej działki, Waldemara L., były bardzo lakoniczne i gdyby nie przyznanie się Bogdana S., to na podstawie tych zeznań niewiele można było udowodnić.”

http://wiadomosci.onet.pl/na-tropie/strzaly-pijanych-mysliwych/gevw9

___________________________________________________

Pijany myśliwy strzelał do samochodu.

”Tuż przed północą odebrano zgłoszenie od mężczyzny, który przejeżdżał swoim samochodem przez las koło Lipkowa. Zauważył on inne auto, a przy nim dwóch mężczyzn, jeden z nich miał broń – poinformował Andrzej Browarek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Kiedy kierowca odjechał kilkadziesiąt metrów, usłyszał huk i poczuł uderzenie. Okazało się, że w samochód trafił pocisk z broni – przebił zderzak i wpadł do środka. Po chwili z lasu wyjechał samochód, przy którym wcześniej widział uzbrojonego mężczyznę. Mężczyzna pojechał za tym autem i wezwał policję.

Po krótkim pościgu policjanci zatrzymali 47-letniego Adama T. i 19-letniego Rafała P. Okazało się, że strzelał Adam T., który miał w organizmie 3 promile alkoholu. Autem kierował 19-latek, który był trzeźwy.”

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,5172820.html

__________________________________________________

Strzelił, bo żona nie chciała go wpuścić do domu.

Awantura w Lublinie: pijany myśliwy oddał strzał przed wejściem do swego domu. Zdenerwował się, bo żona nie chciała go wpuścić do środka. 36-latek trafił do policyjnego aresztu. Grozi mu kara grzywny i cofniecie pozwolenia na posiadanie broni.
Kobieta, która przebywała w domu z małymi dziećmi, zawiadomiła policję chwilę po tym, gdy jej mąż oddał strzał w powietrze. W ten sposób mężczyzna wyraził swoje zdenerwowanie faktem, że żona nie chce go wpuścić do środka.

Przybyli na miejsce policjanci odebrali mu broń, którą rozładowali. Wraz z dwoma nabojami została ona zabezpieczona w świdnickiej komendzie.

36-latek noc spędził w policyjnym areszcie. Był nietrzeźwy. Wynik badania alkomatem wykazał prawie dwa promile alkoholu w organizmie. Teraz grozi mu kara grzywny oraz cofniecie uprawnień do posiadania broni.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,6281811,Strzelil__bo_zona_nie_chciala_go_wpuscic_do_domu.html

_________________________________________________________

Polowanie z promilami.

22 grudnia 2013 roku na tzw. „polowaniu wigilijnym” został zatrzymany jeden z myśliwych Otwockiego Kółka Myśliwskiego im. Św. Huberta. Piotr T., bo o nim mowa, będąc nie tylko uczestnikiem polowania, ale również prowadzącym polowanie, znajdował się pod wpływem alkoholu. To nie jednostkowy przypadek, ponieważ Piotrowi T. nie raz zdarzało się uczestniczyć w polowaniu, będąc pod wpływem alkoholu, jednak tym razem ktoś zgłosił ten fakt policji.

Piotr T. został zatrzymany przez policję pomiędzy pędzeniami, w godzinach popołudniowych, kiedy siedział na wozie, a raczej spał oparty o sztucer, gdyż ilość promili w jego organizmie na nic więcej nie pozwalała. Jak się później okazało Piotr T. wydmuchał ponad 2 promile! O zgrozo, i ten człowiek, w takim stanie, uczestniczył w polowaniu, był prowadzącym to polowanie i miał przy sobie broń palną.

A gdzie był Zarząd OKM, który dopuścił Piotra T. do polowania w tym dniu? Otóż Zarząd tego zacnego koła uczestniczył w tym polowaniu, stojąc na linii ramię w ramię z pijanym Piotrem T. i nie widząc w tym nic złego, przecież to tylko symboliczny łyk nalewki z piersiówki (…).

http://www.to.com.pl/to-jest-historia/art/6212307,polowanie-z-promilami,id,t.html

_______________________________________________________

11059349_810119395744235_1388400080180534365_n

Jak powiedział jeden z samych myśliwych, gdyby przepis o tym, że „kto będąc w stanie po spożyciu alkoholu ma broń przy sobie, obligatoryjnie cofa się pozwolenie na posiadanie broni” miał być respektowany to w ciągu miesiąca zostałoby zdelegalizowanych 90% kół łowieckich w Polsce. Między innymi dlatego, że panowie „świetując” upolowaną zdobycz we własnym gronie cały czas mają broń przy sobie, także na drugi dzień zanim promile „wyparują” czyszczą i sprawdzają broń po polowaniu cały czas mając z nią kontakt. A wyjazdy na tzw. safari za granicę, gdzie kilku mężczyzn w wynajętym domku w głuszy oddaje się swojemu „hobby”? Kto to skontroluje? Jedno ze zdjęć przedstawia właśnie sytuację z takiego wyjazdu, jednak czy spożycie miało miejsce przed czy po polowaniu tego nikt nie jest w stanie ustalić ponieważ są to wyjazdy zamknięte organizowane we własnym zakresie. Panowie myślą że stoją ponad prawem, jednak takie przypadki będziemy nagłaśniać oraz przekazywać do innych stron zajmujących się działaniami prawnymi.

Ostatnio pewien myśliwy rozżlalony w komentarzu pisał, że co mamy za interes w szkalowaniu dobrego imienia PZŁ i polskich myśliwych. Osobiście żaden interes, a strata wolnego czasu rzekłbym. Dla zwierząt – to już ważniejsze. Pyta się jeszcze dlaczego to robimy, tutaj zawsze odpowiem – takie mam hobby i tradycję w rodzinie. Pan ma hobby zabijanie i dręczenie wolnych zwierząt, ja „szkalowanie” łowiectwa. Albo i między innymi dlatego by nie czytać takich opowieści: „Podczas szukania broni, w krzakach rosnących przy płocie, jeden z policjantów znalazł młodego jelenia, który żył jeszcze, choć miał wiele śladów postrzałów po kulach i był cały zalany krwią. Funkcjonariusz dobił męczące się zwierzę, strzelając mu w głowę.”

To „dlaczego nie napiszecie o świnkach w rzeźniach i innych skoro tacy obrońcy przyrody?” Bo nie. Tytuł strony jest jasny i nie zajmujemy się tym. Tym już zajmują się inne fundacje i stowarzyszenia.

Zakończmy post słowami jednego z myśliwych który odważył się anonimowo na ten temat wypowiedzieć:
Czasami po polowaniu, a bywa że i w trakcie, odbywa się taka popijawa, że aż się boję. Kilkudziesięciu facetów z bronią urządza sobie popijawę, niektórzy coś majstrują przy strzelbach, bawią się nożami, sprawiają zwierzynę, rąbią drewno. To naprawdę cud, że do wypadków dochodzi tak rzadko. Prawdę mówiąc, gdyby policjanci chcieli, to bardzo szybko zlikwidowaliby wiele kół łowieckich. Wystarczy, żeby po polowaniu, najlepiej w mroźny dzień, sprawdzili stan trzeźwości myśliwych, a już mieliby powód, aby większości cofnąć pozwolenie na broń. A myśliwy bez broni to nie myśliwy. Ten zapis ustawy obowiązuje przecież również wtedy, gdy myśliwi wracają z polowania. Wówczas przewożąc broń też powinni być trzeźwi. Jednak nikt tego nie sprawdza.

No cóż. Łowiectwo to nadal pasja elitarna, a elity to ludzie na wysokich stanowiskach, między innymi sędziowie, prokuratorzy czy wysocy rangą policjanci.

Reklamy

2 responses to “Myśliwi nadużywają alkoholu podczas polowań

  1. Pingback: Pytania do myśliwych. | Nie podaję ręki myśliwym

  2. Szanowny Panie!

    To że bywają incydenty spożywania alkoholu w trakcie polowania nie oznacza, iż jest to norma. Sugerując, że to standard, w pewnym sensie obraża Pan porządnych ludzi. Co do przedwojennych zwyczajów chadzania na polowania z piersiówką, to też przesada, choć znam opis w którym znajdują się informacje o przywożonych na polowanie posiłkach i wódce. Uspokajam, nikt na tym polowaniu się nie postrzelił. Na podstawie fotki przedstawiającej ambonę i corpus delicti, nie można twierdzić, że zrobił to myśliwy. Sam wielokrotnie sprzątałem ambonę po osobach nie polujących, które urządzały sobie na niej imprezy. Naturalnie, nie ma żadnego usprawiedliwienia na jakąkolwiek formę używania broni po spożyciu alkoholu, tu się z Panem zgadzam. Cieszę się, że porusza Pan ważną kwestię bezpieczeństwa i kultury, ale uczciwiej gdy nie stosuje się uogólnień. Pozdrawiam, Darz Bór!

    Marcin Synak

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s