Bażanty a myśliwi.

12045414_903252226430951_2358351834911182150_o

Kontynuując serię o ptakach a i w odpowiedzi na mającą w internecie miejsce ostatnio dyskusję, na różnych stronach myśliwi chwalą się jak to wsiedlają bażanty do łowisk, robią to własnym kosztem, szlachetni, bezinteresowni… Nie, te pojęcia są im chyba daleko obce. Z jednej strony sami niektórzy myśliwi uważają, że to jedynie akcja dokarmiania lisów. Z drugiej strony , w mojej ocenie działania te mają na celu jedno – by móc w spokoju kontynuować swoje krwawe hobby, by było do czego strzelać. Podczas polowań dewizowych, nierzadko zdarza się aby wypuszczone jednego dnia bażanty były strzelane na drugi dzień. Wszystko oczywiście opłacone, widać zatem jasno jaki jest sens owych „szlachetnych” działań. Tyle się mówi o tym, jaki to lis jest szkodnik, w takim razie po co zabijać jego pokarm? Bronią się tym, że w większości zabijają koguty, których jest oczywiście „za dużo”. Gdyby myśliwi naprawdę byli tak bezinteresowni nie żałowaliby drapieżnikom tej odrobiny mięsa, odciążając tym samym inne gatunki od lisich polowań.

No cóż, dopóki w świadomości myśliwych będzie funkcjonował taki model ochrony przyrody „Hoduję>Pomagam>Bym mógł sobie pozabijać”, tak żaden normalny człowiek ręki wam nie poda.

12036509_904710536285120_4424770179794592791_n

Myśliwi lubią stawiać się w pozie obrońcy przyrody, regulatora liczebności etc. Ostatnio głośno i emocje budzą polowania na lisy. OK, można się zgodzić z tym, że lis jako drapieżnik praktycznie nie posiada już w naszych warunkach wrogów naturalnych poza człowiekiem. Można się zgodzić po trosze z tym, że stosowanie szczepionek przeciw wściekliznie wpłynęło na wzrost ich liczebności.

Jest jeszcze trzeci aspekt o którym od środowiska myśliwych Państwo nigdy nie usłyszą. Rabunkowe polowania na zwierzynę drobną w latach 60.-80. i poźniej (kuropatwy, zające, bażanty) człowiekowi z ekonomicznego punktu widzenia do niczego nie potrzebne zabijane w setkach podczas polowań – pozbawianie lisa głównego pokarmu. Po co już wiemy, jak piszą myśliwi choćby na naszej stronie; dla rosołu i pieczystego. Oto kulisy tej tak zwanej „racjonalnej gospodarki”, w wyniku której człowiek musi obecnie mocno ingerować strzelbą, by inne stworzenia nieco odciążyć. Nie byłoby nic do pisania, gdyby myśliwi skupiali się na samych lisach. Ale cóż, czapki już niemodne, futra też, z mięsa nic się nie zrobi. Jak widzicie Państwo na zdjęciach popełniają ten sam błąd nadal, zapewne przekonani o swej nieomylności, zabijając lisy ,tłuką jednocześnie bażanty, zające, króliki. Byle coś było. Zresztą według nich liczebność wszystkiego zawsze wzrasta, co by się nie działo zawsze dla każdego jest nadmiar do odstrzału. Oczywiście robią to z litości, bo zwierzę się nie wyżywi… Zatem w skrócie – zabijają zarówno drapieżniki i ich ofiary, te drugie już tylko dla siebie. Jaki tego sens trudno powiedzieć,zważywszy to, że ptaki mają innych wrogów naturalnych w każdej fazie swojego życia. Co ciekawe, myśliwi zawsze powtarzają, że zabijają lisy po to by chronić inne gatunki zwierzyny drobnej. Dlaczego więc na tym samym polowaniu zabijają jednocześnie te gatunki które rzekomo deklarują chronić?

Rosół & Pasztet = Racjonalna gospodarka łowiecka.

12032152_904710582951782_4997249769664873756_n

Reklamy

2 responses to “Bażanty a myśliwi.

  1. Pingback: Negatywny wpływ polowań na ptactwo | Nie podaję ręki myśliwym

  2. Pingback: Polowania na Kaczki | Nie podaję ręki myśliwym

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s