Sprawa dla reportera kontra myśliwi.

12079610_905520549537452_9015755296183412517_n

Jest już dostępny do obejrzenia online odcinek programu ”Sprawa dla reportera”, w którym to myśliwi zmierzyli się z poszkodowanymi rolnikami. Padło kilka ciekawych stwierdzeń, przywołam cytaty z pamięci, mogą być więc niedokładne. Padło wiele zdań które i my głosimy na łamach tej strony. Co ciekawe wypowiadają je zwykli prości ludzie, to jak sami oceniają myśliwych, działalność kół łowieckich, system wypłat odszkodowań. Mówią to osoby nijak nie związane z działalnością przeciw myśliwym, ani też nie „indoktrynowane propagandą nawiedzonych zielonych”. Ulubionym argumentem u wielu myśliwych jest „kto będzie płacił za szkody łowieckie, wypłacał odszkodowania”. Ten system nie funkcjonuje prawidłowo, szacowane kwoty odszkodowań są notorycznie zaniżane, stosowany jest tutaj taki kruczek – jeżeli uprawa było dopiero w fazie wzrostu to szkoda jest szacowana na podstawie jej bieżącej wartości czyli prawie żadnej, bo jaka jest wartość dopiero co wzrosłej oziminy. Natomiast rolnicy kalkulują i chcieliby otrzymać odszkodowanie w wysokości takiej, jaki plon zebraliby z nie zdewastowanej uprawy. Nie są to odosobnione przypadki jak twierdzą myśliwi w reportażu, na naszej stronie zamieszczaliśmy już inne filmy z gmin w całej Polsce. Niech przemówią cytaty:

Pasiecie sobie dziką zwierzynę na naszej krwawicy!

Wielce wpływowe lobby w skład którego wchodzą działacze gminni, policjanci, prokuratorzy, sędziowie!

Sądził jego kolega po lufie (w sądzie).

Naszą pracę niszczą myśliwi i ich system.

Koło łowieckie skupiało w swoich szeregach policjantów, sędziów, prokuratorów, zastępcę komendanta powiatowego policji – Brzmi znajomo prawda?

Na moim polu zbudowano 2 ambony bez mojego pozwolenia! 
Cóż,sam miałem podobny przypadek. Na szczęście moje upierdliwe działania i przeszkadzanie w polowaniach spowodowały odpuszczenie sobie tego kawałka terenu przez myśliwych, a jak skończyła owa abmona pokazywałem na zdjęciach niedawno. Rolnikowi z reportażu jednak grożono: „Zastrzelim Cię jak jelenia, ranczo spalim”.

Chcemy, aby koło łowieckie wyniosło się z naszego gospodarstwa

W efekcie niektórzy rolnicy zaprzestali wzywania myśliwskich rzeczoznawców do szacowania szkód, bo jak twierdzą nie ma to sensu. Ale na pewno na naszej stronie nieraz jeszcze ktoś zabłyśnie tekstem o odszkodowaniach.

A myśliwi swoje. Nie zabrakło banałów o gospodarce łowieckiej, która to obecnie jest już potrzebna samym myśliwym, działalności non profit, ochrony zwierząt itd.

Prawo ustawa łowieckie pochodzi praktycznie z lat 50. Nie było wtedy poczucia własności prywatnej. Świat się zmienił,a z PZŁ się nie zmienił – Jakże znamienne zdanie. Sposób sprawowania, wykonywania „gospodarki łowieckiej”, samego podejścia do przyrody i całe myślistwo wymaga gruntownych zmian i reform. O tym często piszemy na stronie, o tym co jest nie tak i co należało by zmienić. Zaprzestać dokarmiania, budowy urządzeń łowieckich, ograniczyć zwierzętom dostęp do upraw rolnych. I tu jest właśnie konflikt interesów, to że zwierząt będzie mniej nie leży w interesie myśliwych. Każde koło łowieckie zrzesza od kilkunastu do kilkudziesięciu osób, a liczba ta stale rośnie. Każdy chce coś upolować. Trzeba więc dbać o nadmiar zwierząt by dla każdego było co strzelić, by było ich więcej niż siedlisko w normalnych warunkach jest w stanie wyżywić. Nie jest to ani normalne, ani racjonalne. By robiły szkody, by był argument w dyskusjach: „kto będzie płacił za szkody?!” Jak to w praktyce wygląda ocenili rolnicy w reportażu. I na tym zaklęty czarci krąg się zamyka.

Wszelkie zmiany umacniały tylko status Polskiego Związku Łowieckiego – Stanisław Pawluk, zaproszony w debacie po reportażu.

Myśliwi boją się tych zmian i bronią starego systemu ze wszystkich sił, dlaczego? Bo wtedy dla 70 % z nich zabraknie życiowego zajęcia jakim jest wykonywanie obowiązków łowieckich. A jak deklarują uwielbiają spędzać czas na łonie natury i kochają przyrodę. Jeśli tak jest w istocie, wystarczy zamienić strzelbę na aparat i nikt nie zabroni wam włóczyć się po lasach i z nią obcować. Mało tego panowie narzekają, że obowiązki swoje sprawują własnym kosztem i czasem. Przecież po reformie łowiectwa mieli byście mniej obowiązków i więcej czasu dla siebie, by przebywać w lasach, o to jednak nie chodzi prawda? Chodzi o to, że nie będzie można strzelać, pozyskiwać trofeów, „przeżywać emocji łowieckich”.

„Wszystko co myśliwi robią, dbają w ten sposób o realizację swojej przyjemności”

Recenzja może chaotyczna, ale i dyskusja był burzliwa.

Całość reportażu tutaj do obejrzenia:
https://vod.tvp.pl/video/sprawa-dla-reportera,01102015,21582572

Reklamy

2 responses to “Sprawa dla reportera kontra myśliwi.

  1. Pingback: Jak łowiectwo niszczy rolnictwo? | Nie podaję ręki myśliwym

  2. Pingback: ”Naszą pracę niszczą myśliwi i ich system” – Rolnicy o łowiectwie | Nie podaję ręki myśliwym

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s