Ratuj wilki oraz rysie, strzelając plemię lisie.

12095130_1531707923811759_6262517693053430657_o

Kolejna porcja rozważań i demaskacji hipokryzji towarzystwa w kapeluszach ze strony Front Antyłowiecki. Wielokrotnie mówi się jak myśliwi postrzegają rolę drapieżników w ekosystemie. Sami siebie uważają za „głównych drapieżników” hodując celowo nadmiary zwierząt i zabijając dla przyjemności, a gdy nadejdzie ten rzeczywisty drapieżnik i upoluje coś dla własnego przetrwania z głodu, wtedy nazywany jest szkodnikiem, który według myśliwych „wyrządza wielkie szkody w pogłowiu saren”. Kto szkody rzeczywiście w tym pogłowiu wyrządza, można się przekonać odwiedzając stronę PZŁ i porównując roczną liczbę zabitych przez myśliwych saren… W tekście poniżej i załączonych zdjęciach dowiemy się, jak to według myśliwych „pseudoekolodzy” protestując przeciwko naturalnym futrom przyczyniają się do ginięcia rysi, oraz jaka jest „znajomość” biologii drapieżników przez panów w kapeluszach z piórem… Nie każdy wie, ale pseudoekologiczna organizacja o nazwie Polski Związek Łowiecki – powstała w 1923 r. (nazwa od 1936 r.) – w świetle prawa mordowała rysie przez ponad 70 lat, aż do objęcia tego gatunku ścisłą ochroną w 1995 r. – z inicjatywy ekologów. Coś mi mówi, że sami obudzą się z ręką w nocniku, kiedy stosując się do swoich mądrości wytępią wszystko co się da:

„Uwaga! Mamy przypadek myśliwego, który staje w obronie wielkich drapieżników! Hura! I wie, kto pozbawia ich pokarmu! Jest to… lis.
Chwilunia, że co?

Znalazłem kiedyś jeden post takiej postaci. Cyt.:

Te duże drapieżniki oprócz odpowiednich miejsc bytowania potrzebują pokarmu w postaci zwierzyny drobnej(wilk lubi zjeść od czasu do czasu coś grubszego np. Babcię i Czerwonego Kapturka)
Wszystkie one zabijają lisy i jenoty jako pokarm i konkurencję pokarmową.
-łapiesz?
-Nie
Skoro strzelamy lisy i ograniczamy ich liczebność to przyczyniamy się do tego że tym większym jest łatwiej przetrwać w zdegradowanym środowisku.
-łapiesz?
Jeśli taki ryś,wilk, czy ptak drapieżny upoluje sarnę,zająca to ma szansę przeżyć,jeśli tego nie zrobi bo po prostu lisy mu wszystko wyżarły to padnie z głodu

mysliwyrys

Eh… od czego tu zacząć?

Po zerowe. Jeśli ktoś pozbawia pokarmu wielkich drapieżników, to przede wszystkim myśliwi, a nie poczciwy rudzielec.

Po pierwsze. Od kiedy lisy zagrażają większym drapieżnikom? Jest zupełnie na odwrót. Wilki i rysie to naturalni wrogowie lisa i zresztą tam, gdzie np. wilka (który w Polsce pomimo »zdegradowanego środowiska« i kłusownictwa radzi sobie dość nieźle) jest więcej to zawsze jest mniej lisa lub innego drobnego ssaka drapieżnego i ingerencja człowieka w celu redukcji drobnego ssaka drapieżnego jest zbędna.

Po trzecie. Wilk poluje stadnie i zając go raczej nie zadowoli, woli grubszą zwierzynę. Lis, nawet w dużej ilości nie zagraża egzystencji wilka, gdyż wilk nie jest uzależniony od drobnej zwierzyny. Poza tym wilk w polskich warunkach nie odżywia się gryzoniami i tym podobnym, jest to pokarm sporadyczny.

Po czwarte. Rysio również preferuje większe ofiary w postaci saren i jeleni. Natomiast drobniejsze zwierzęta (zające, gryzonie, ptaki) zjada rzadziej i lis jako hipotetyczny konkurent pokarmowy nie jest w stanie mu zagrozić.

mysliwyrys.png

Po drugiej. Lis NA PEWNO nie upoluje dorosłej sarny, a wspominane tu i owdzie koźlaki to raczej sporadyczny pokarm. Największa ofiara to co najwyżej ptaki i zając. W dodatku jego podstawowy pokarm to gryzonie, czyli nie przeszkadza większym drapieżnikom.

Po piąte. Wymienione także są ptaki drapieżne. Na pierwszy rzut oka można się zgodzić, niektóre ptaki drapieżne posiadają ten sam pokarm co lis i niektóre gatunki (np. krogulec) mogą skończyć w jego brzuchu. Taki lis także wcina duże ilości gryzoni będące pokarmem myszołowa czy krukowatych. I logicznie lisy powinny wywierać presje na takiego myszaka. Jedno „ale”. Populacje ptaków drapieżnych mamy na stabilnym poziomie. Mimo wzrostu potencjalnego konkurenta lisa niektóre z tych gatunków zwiększają liczebność. Nawet krogulec będący potencjalnym łupem dla lisa zwiększył objętość w Europie i w niektórych jej rejonach jest liczny (np. Anglia słynąca ze sporej ilości lisów). I jakimś cudem te ptaki drapieżne koegzystują pokojowo z lisem.

Po szóste. Czy to nie odwracanie kota ogonem? Myśliwy także żalą się jak to te niedobre ptaki szponiaste i krukowate niszczą wspaniałe zajączki, kuropatwy, bażanty i zaraz po lisie przyczyniły się do ich wybicia, a tchórzliwe MŚ przerażone lobbym zielonych ochroniarzy nie chce ich pozbawiać nadmiernej ochrony i redukować (czyt.: mordować) wzorem zachodniej Europy i robi z Polandii skansen. O wilkach i rysiach nie wspominam. I czy gdyby lis zmniejszyłby liczebność, a drobnicy nadal byłoby malutko, to te ptaki (albo i wilki) będą później obwiniane za niski stan zwierzyny drobnej i tak w koło Macieju…

Po siódme. Wspominałem, iż to przede wszystkim myśliwi, a nie poczciwy rudzielec, pozbawia pokarmu wielkich drapieżników 😉?”

milosnicysaren

Źródło: https://www.facebook.com/FrontAntylowiecki/posts/1530207443961807

„Przyznam, gdy pisałem o konkurencji lis-ryś, myślałem, że to tzw. jednostkowy przypadek. Jak widać, myliłem się.

W artykule »Rysie, lisy i sztuczne futra« (Dzikie Życie nr 3/1999) autorstwa Pawła Świątkiewicza, który podpisuje się jako »myśliwy od urodzenia« opisuje się, iż w Puszczy Knyszyńskiej cyt. »Najcenniejszym z nich i przy tym najbardziej zagrożonym jest niewątpliwie ryś. Biorąc pod uwagę jego obyczaje, szanse na utrzymanie go w Puszczy z dnia na dzień maleją.«

Dobra. I dalej jest opis biologii, zwyczajów i warunków rysia, a następnie co może ograniczać jego liczebność. Po wymienieniu niszczenia siedlisk, konkurencji pokarmowej i kłusownictwa traktowanego jako niska szkodliwość czynu, jest taki fragment:

Swoją rolę w skuteczności redukowania tego gatunku mają też »pseudoekolodzy«. Poprzez kampanię na rzecz sztucznych futer spowodowali spadek popytu na skóry lisie, a tym samym spadek intensywności polowań na nie. Lisy stanowiąc konkurencję do pokarmu (a według danych naukowców z różnych krajów Europy niszczą do 50% młodych saren) nadmiernie liczne, roznoszą wściekliznę. Czy lis może zarazić wścieklizną rysia? W sytuacji braku pokarmu ryś, który upolował sarnę wraca do niej, bo upolowanie następnej nie jest takie proste. Tam spotyka lisa, który w normalnych warunkach by uciekł, lecz wściekły traci instynkt. Ryś, nastawiony na jego ucieczkę, niespodziewanie dla siebie jest przez lisa atakowany. Oczywiście lis jest bez szans, ale ugryziony przez niego ryś też zdycha. Jeśli jest to kotka giną też jej młode.

(…)
Nie wiem dlaczego nasi pseudoekolodzy występowali przeciwko noszeniu futer naturalnych, znacznie zdrowszych niż sztuczne. Jednocześnie spowodowali wzmożony popyt na sztuczne futra produkowane w fabrykach chemicznych, które przecież nie wzbogacają środowiska w tlen, lecz raczej są dla niego uciążliwe. Dzięki zaś naszym pseudoekologom ich rynki zbytu, a zatem i tempo produkcji, raczej wzrosty niż zmalały. Skutki wzrostu pogłowia popularnych zwierząt futerkowych są już, a będą wkrótce jeszcze bardziej, widoczne. Trzeba zdawać sobie sprawę, jakie złożone zależności funkcjonują w przyrodzie I skoro już popełniono jakieś błędy, których skutki są widoczne, należało by je jak najprędzej i póki można naprawić.
Darz Bór (źródło: http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2205,article,3767)

12185429_1531707393811812_5935718332168367402_o

W skrócie – zabijajmy lisy dla futra i w ten sposób ocalimy rysie. Juhu!

I pokazuje, iż w tym poglądzie wiele jest w tym nieprawdy i niewiedzy, na co odpowie za nas śp. Simona Kossak:

Teza o zjadaniu przez lisy 50% koźląt sarnich wyssana jest z palca. Zaś rozważania o wściekliźnie dotyczą wszystkiego: od myszy i nietoperza po kota domowego i człowieka. Jeśli coś się rozmnoży zdaniem przyrody nadmiernie, wybucha epizoocja ­pryszczyca, wścieklizna, grypa-hiszpanka, dżuma i cholera. (…) Jeżeli lisy stanowią tak niebotyczne zagrożenie m.in. dla sarniąt i rysi, to czemu koledzy myśliwi ich nie strzelają? Co im przeszkadza w szlachetnym dziele niesienia pomocy słodkim rysiaczkom (nota bene do niedawna z pasją tępionym jako drapieżniki razem z wilkami i ptactwem drapieżnym, właśnie za zjadanie biednych sarenek). Dlaczego czekają na wybuch wścieklizny? Brak zbytu na rude futra? Przecież mogą robić z nich sobie narzuty na tapczany w gabinetach, podbicia do swoich myśliwskich kurtek, mogą też zakopywać trupy do ziemi, jeśli ich nie lubią.

Z tego fragmentu artykułu wynika jedno: strzelamy dla trofeum, mięsa i futer, które można dobrze sprzedać. Jeśli zwierzak nie daje żadnej z tych korzyści, przestaje być interesujący dla kolegi myśliwego, który kocha rysie i sarenki. Natomiast winni są »pseudoekolodzy«, bo nie chcą nosić na plecach resztek padliny, najlepiej z bobra, kuny, gronostaja, rysia, foki, jaguara, popielicy, no i LISA. A powinniśmy się poświęcić i pomóc trochę myśliwym. Bylibyśmy wtedy ekologami już bez »pseudo«. (więcej: http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2205,article,3769)

12243126_1531707220478496_8756212868925746416_n

Wracając do meritum – Nie jest to jedyny przypadek. Drugi, znaleziony na forum myśliwskim brzmi tak:

Ale i tu pojawia się problem zbyt dużej ilości lisa. Rysie, które są reintrodukowane do puszczy piskiej są w słabej kondycji i w poszukiwaniu pożywienia zakradają się do kurników. A wszystko przez zbyt duży stan lisa który jest poważnym konkurentem dla tego pięknego kota, i jak na razie to lis wygrywa walkę o pożywienie. (http://media.lowiecki.pl/dziennik/forum.php?f=21&t=49892&numer=2119)

ryslis

Ciekawi mnie ilość przedstawicieli takich poglądów. Mam nadzieje, iż to faktycznie jednostkowe przypadki. Jeśli nie…

Kurde, szkoda mi tego rudzielca. Jak nie oskarżanie to zniszczenie populacji zwierzęcego drobiazgu (przede wszystkim łownego), to oskarżanie o wymieranie np. rysia na różne sposoby – a to zjadanie jego pokarmu czy zarażanie wścieklizną (jak wściekły – źle. Jak jest szczepiony – również źle).

Przy okazji, czy ta troska o rysia nie jest motywowana chęcią na ponowne polowania?”

ryslis2

Źródło: https://www.facebook.com/FrontAntylowiecki/posts/1531709497144935

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s