Miesiąc: Luty 2016

Negatywny wpływ polowań na ptactwo

Można powiedzieć, że zaczęło się właśnie od tego. Ogromna rzesza ludzi zajmująca się badaniem i obserwacją ptaków, zawodowo czy amatorsko, dostrzegła pewien bolesny paradoks. Ptaki znajdujące się na liście łownych nie podlegają myśliwskim argumentom o szkodach rolniczych, nie trzeba regulować ich liczebności, ponieważ posiadają wrogów … Czytaj dalej Negatywny wpływ polowań na ptactwo

Polowania na żubry i szkodliwość dokarmiania

Dzisiaj kawałek tekstu przygotowanego przez ekipę strony Front Antyłowiecki, w kontekście bulwersującej decyzji, o odstrzale 35 żubrów.  Jak zawsze rzeczowo, merytorycznie i celnym wypunktowaniem myśliwskiej obłudy oraz hipokryzji. Chłopaki odwalili kawał dobrej roboty. „Jeszcze świeża jest sprawa odstrzału 35 żubrów w Białowieży. U wielu pojawiło … Czytaj dalej Polowania na żubry i szkodliwość dokarmiania

Poczyniania myśliwych w lasach i na terenach Natura 2000

12710811_971868276236012_1139656353882565912_o
Wielozadaniowe nęcisko, na którym znajdowały się buraki, resztki marchwi, słoma oraz rybie łuski. Wszystko po to, by zwabić do odstrzału jak największą ilość zwierząt łownych. Dziki, sarny, lisy, kuny – wiadomo, wszystko szkodniki…

W tym tygodniu odwiedziliśmy jeden z wielkopolskich parków krajobrazowych, należących do sieci Natura 2000 obfitujący również w kilka obszarów specjalnej ochrony siedlisk (SOO) oraz obszary specjalnej ochrony ptaków (OSO).

Czym jest OSO? W skrócie – utworzone zostały celem ochrony terenów szczególnie cennych przyrodniczo z uwagi na występujące i bytujące tam ptaki.

Do czego zmierzam… Otóż, na tych terenach znaleźliśmy liczne ambony, czynne „wielozadaniowe” nęcisko, doskonale przygotowane jako miejsce egzekucji dzikich zwierząt i co ciekawe… 200 metrów dalej w lesie stał paśnik… przy, którym nie wolno rzekomo strzelać i płoszyć zwierząt.

12764459_971868339569339_8729515949490096882_o
Takie widoki pod amboną. Z tyłu jeszcze więcej starszych butelek.

Na terenie wizytowanego parku ostoje i miejsca lęgowe znajdują takie gatunki jak bąk, podgorzałka, kania ruda, błotniak stawowy i łąkowy, rybitwa rzeczna i czarna, podróżniczek, lerka, dzięcioł czarny czy bączek.

Tak więc, po przejściu kilkudziesięciu metrów brzegiem lasu, oczom naszym ukazało się przemyślane, choć zaniedbane nęcisko (karma zatęchła i wątpliwiej jakości, ubłocone buraki + poślad z marchwi, jak i mokre, stęchłe siano oraz słoma) Nikt mi nie powie, że intensywne użytkowanie takiego nęciska nie ma wpływu na spokój w ostoi, a co za tym idzie na sukces lęgowy rzadkich gatunków ptaków, jak i zagrożenie epidemiologiczne dla wszystkich zwierząt korzystających z gnijącej karmy – może właśnie o to chodzi, mamy wtedy pretekst do odstrzału sanitarnego etc.
Ale co obchodzi myśliwych sukces lęgowy i cisza dla ptaków? Przecież nie są łowne…
Nęcisko sprawiało naprawdę ponury widok, odpowiedni dla roli, którą ma spełniać – wabienie zwierząt na jedzenie po to, by do nich strzelać (prawdziwa przygoda łowiecka!) .
W tym samym miejscu znajdowała się lizawka na drewnianym paliku. Czyżby myśliwi strzelali bez skrupułów do zwierząt zlizujących sól? Na to wygląda. W końcu strzelają tak do jeleni podczas rykowiska, lisów w czasie cieczki, czy dzików w okresie huczki… Co za różnica, a wypaczone pojęcie jakiejkolwiek etyki jest im daleko obce.

W innym obwodzie łowieckim napotkaliśmy lizawki umieszczone przy paśniku, czyli tak jak być powinno, w miejscu gdzie do zwierząt się nie strzela. Na pocieszenie dla Was owo nęcisko pozostaje nieaktywne, bo jakimś fajtłapom zachciało się siku, a inne łobuzy rozlały przypadkiem buteleczkę Hukinolu. Nie wiem jak tak można, teraz przez najbliższe 3 tygodnie każde zwierzę będzie omijać to miejsce szerokim łukiem :/.

12764655_971868446235995_449203352356309302_o

Widok z ambony przedstawia warunki idealne dla egzekucji – z jednej strony rozrzucone buraki, z drugiej polanka wypełniona sianem i słomą, w oddali lizawka, obok buraków rozrzucone rybie łuski dla wabienia drapieżników. Wielozadaniowe miejsce mordu. Wszystko około 200 metrów od paśnika, przy którym rzekomo nie wolno do zwierząt strzelać ani ich płoszyć. Paśniki jakie napotkaliśmy wypełnione po brzegi sianem przy temperaturze + 6, +8°, okazały się nie cieszyć zainteresowaniem zwierząt. W pobliżu zero jakichkolwiek śladów.

12716136_971869276235912_1429043781206310262_o

Po kilku kilometrach marszu w odludnym miejscu kolejna ambona, tym razem wokół rozrzucone było pełno butelek po piwie. Czy to, jak mawiają myśliwi, pozostałości po młodzieży? Szczerze wątpię, by spędzała tak czas – odległość miejsca w tym kompleksie leśnym nie pozostawia wątpliwości, że korzystał z niej tylko myśliwy. Zresztą, w kontekście tego co widzieliśmy na targach… nie dziwi nas to wcale.

Tak więc wygląda ”racjonalna gospodarka łowiecka” w wykonaniu członków PZŁ, „myśliwskie przygody” z flaszką na ambonach, wabienie i egzekucja zwierząt w sposób skrytobójczy, wszystko oczywiście dla ochrony przyrody i rodzaju ludzkiego przed zwierzęcą apokalipsą. Myśliwi mają swoją pięknomowę, której celem jest dyskredytacja rozmówcy „bo co wy wiecie o łowiectwie”, jak i zaklinanie rzeczywistości… tymczasem wystarczy czasami spacer po najbliższym lesie, by całemu etosowi zadać kłam. Do czego także Was zachęcamy.

12742349_971868686235971_1020552878384843624_n

12719238_971868736235966_783454390379380571_o
Przy nęcisku mineralna lizawka solna, na kolejnym zdjęciu jej umiejscowienie przy ambonie. Czyżby myśliwi posuwali się nawet do zabijania zwierząt podczas lizania soli. W sumie zabijają jelenie podczas rykowiska, lisy w czasie cieczki czy dziki w okresie huczki. Więc co za różnica…

12748146_971868942902612_5989034589250667137_o
Widok z miejsca egzekucji. Po lewej polanka wypełniona sianem i słomą, na wprost buraki z rybimi łuskami, po prawej lizawka. Nic, tylko strzelać…

10455011_971868792902627_3343613975922431292_o
Rybie łuski na słomie.

12716341_971868849569288_540972208148303365_o
Zabłocone gnijące buraki,są jak wiadomo naturalnym pokarmem zwierząt leśnych…Następnie zdziwienie,kiedy nauczona smaku zwierzyna szuka takiej karmy.

12764536_971868846235955_1831459777316628081_o

12748102_971869372902569_705989111216161178_o

12747537_971868386236001_7988492099898382938_o

Targi Łowieckie zielonym okiem,czyli wizyta ekipy NPRM na targach ”Knieje”.

12695072_821218717988959_3792641124998533961_o
Dnia 13 lutego wybraliśmy się z Verą na wydarzenie, szumnie reklamowane jako „Targi dla prawdziwych myśliwych” – organizowane w halach MTP w Poznaniu. Nazwa nieco mylącą, powinno być – „Targi dla prawdziwych morderców”. Myśliwscy pseudoekolodzy twierdzą, że zieloni pseudokolodzy powinni brać udział w takich wydarzeniach, bo wtedy dowiedzą się czegoś o łowiectwie i na pewno zmienią zdanie. Niczego nowego się nie dowiedzieliśmy, za to potwierdziliśmy dobitnie to, co o myślistwie piszemy.

Co więc na targach można było spotkać? Prawie wszystkie prezentowane sprzęty służyć miały jednemu – skutecznemu oszukaniu zmysłów zwierzęcia, by tym skuteczniej je zabić. Była odzież kamuflująca, wabiki, broń…

12694981_821218584655639_7625731347676326025_o
„Zwierzę zawsze ma szansę”. Powiedzą myśliwi. Na pewno. Goła skóra i oszukiwane zmysły przeciw takiej broni.

Na jednym ze stanowisk prezentowano interaktywną grę, której celem było zabijanie biegających na ekranie dzików i zdobywanie punktów (Strzelec kniei level 10, master pozyskania, rzeczywiście rozrywka na poziomie dla tego towarzystwa).

12711263_821218061322358_8170601196638942103_o

Nie obyło się bez wykorzystania martwych i żywych zwierząt, dla promocji swego hobby. Rzucały się w oczy zwłaszcza niespokojne ptaki drapieżne, sokoły i rarogi wystawiane przez sokolników. Ptaki te kompletnie nie przyzwyczajone do przebywania w zadaszonych pomieszczeniach i oglądania tylu nietypowych rzeczy, których za pewne się bały, miotały się nerwowo i niespokojnie. Niestety, przywiązane przez swoich opiekunów / oprawców za nogi do stoiska mogły pomarzyć o swobodzie. Puchacz oświetlony lampką w same oczy czy płomykówka, która przez cały dzień spała smętnie, przywiązana do krzesła za nóżkę. Brak słów… Zarówno myślistwo, jak i sokolnictwo opiera się na wykorzystaniu i tresurze zwierząt wbrew ich woli. Cenniejszy chyba dziki ptak polujący na swobodzie niż tresowany do polowań z psem, dla zaspokojenia czyjejś zachcianki, podtrzymywania tradycji i innych bzdur.

Zdjęcie1381Przywiązanemu ptakowi trzeba było nałożyć skórzany kapturek,by nie reagował stresem na nadmiar przerażających bodzców, których musiał doświadczać.

12742439_821450514632446_8143580356943304487_n

Kolejna smutna niewolnica,ofiara czyjegoś hobby. Bezsilna,przespała całe targi. Reakcja na stres.
10400660_821217454655752_3901371533539341010_n

Zdjęcie1380
Puchaczowi, zwierzęciu nocnemu, zapewniono takie stanowisko, by cały czas świeciło żarówką w oczy…

Ekspozycja gołych czaszek i poroża, tzw. trofeów nie zaskoczyła nas wcale. Cieszyła się sporym zainteresowaniem, tak samo jak truchła wypchanych zwierząt. Martwe, spreparowane głowy jeleni i saren, patrzą niewidzącymi ślepiami w pustkę, ku uciesze gawiedzi… Inne truchła: wilka (pewnie „pozyskanych” legalnie na Słowacji), lisów czy białego dzika z warchlakiem – wymowna chwila, kiedy dziecko pytało tatę-myśliwego, dlaczego dzik się nie rusza…

12754981_821158284661669_885400222_o

12755121_821158251328339_1278968225_o
Spreparowane głowy patrzą ślepo w dal, ku uciesze gawiedzi.

12736702_821157934661704_280505594_o
Był i wilk… obecnie obiekt wzdychań i pragnień by dodać go do listy łownych, jak i prześladowany przy każdej okazji.

12751912_821157947995036_1312488799_o
Kogo kręcą czaszki? Ludzkie wywołałyby obrzydzenie. Ale zwierzęce? Super sprawa!

12699144_821158274661670_1830410153_o
I „złe” lisy przedstawione jako chwytające tylko bażanty, które to myśliwi ofiarnie hodują i wypuszczają po to, by następnie na nie zapolować… wszystko dla dobra i ochrony przyrody. Logika w pigułce. 

Sporą atencję budził pokaz nowoczesnej broni, wyposażonej chyba we wszystko co możliwe dla ułatwienia zabijania. Każdy chciał dotknąć i wycelować, wszak taka pukawka daje zwierzynie ogromne szanse…

Największym zainteresowaniem cieszyło się jednak chyba stoisko z piwem. Znajdowało się ono na końcu hali. Na wąsatych, rumianych licach wszelakich Januszy pojawiał się promienny uśmiech, gdy ujrzeli owo zjawisko. Szybko utworzyła się kolejka, szybko obsługa była zmuszona dostarczyć kolejną beczkę… Następnie nawiązały się 4-5 osobowe grupki, które już nad kuflami dyskutowały o tym co komu udało się pozyskać i jak. Szczerze byłem w szoku, bywam na rozmaitych targach tematycznych w MTP i te były pierwsze, gdzie widziałem, by serwowano alkohol jakiejś grupie. Podobnym zainteresowaniem cieszyły się stoiska z ozdobnymi nalewkami… No cóż.

Zdjęcie1384

Zdjęcie1388

Szybko tworzyły się grupki, gdzie przy kuflu rozprawiano o łowieckich przygodach, tj. zabijaniu – pozyskiwaniu, patroszeniu, dokarmianiu…

12755324_821158281328336_828123808_o

12699169_821158224661675_685590991_o
Stoisko z piwem, stale uzupełniane o kolejne beczki. Cieszyło się chyba największym zainteresowaniem na targach.

Podczas pokazów odzieży myśliwskiej, również ciekawa sytuacja – prowadzący pokaz stwierdza, że z bezpieczeństwem na polowaniach w Polsce jest ciągle krucho i zdarza się spora liczba wypadków / postrzeleń. Tu myśliwi kiwają smętnie głowami, nikt nie oponuje…

Masa rozmaitych, często bardzo drogich gadżetów np. noże do patroszenia za kilka tys. zł, przedmioty codziennego myśliwskiego użytku, z poroża wyrabiane świeczniki, lampy, regały dla nalewek. No, ale pieniędzy na odszkodowania ciągle brak…

12675162_821158277995003_1009898595_o
A z poroża robią świeczniki, trzonki noży, stojaki do nalewek, podstawki do kieliszków… wszystko dla tradycji.

12688257_821218557988975_2245607303061630991_n
Rozmaite wabiki. Czyli oszukujemy podstępnie zwierzę, wykorzystując okres rozrodczy i najsilniejsze instynkty. By skuteczniej i lepiej zabić. Wabikarstwo u myśliwych, uważane jest za piękną sztukę…

W kolejnych dniach wizytowaliśmy obszary Natura 2000, miejsca występowania rzadkich gatunków ptaków, wymienionych w Dyrektywie Ptasiej, jak się okazało pełne zaniedbanych choć używanych nęcisk, paśniki przy temperaturze +6, +8° wypełnione po brzegi sianem czy ambony, gdzie roiło się od butelek po piwach. Wszystko mamy sfotografowane i będzie to temat kolejnego postu. (EDIT: do przeczytania tutaj: Poczynania myśliwych w lasach i obszarach Natura 2000)

Specjalne podziękowania należą się grupie Poznaniacy Przeciwko Myśliwym, którzy zorganizowali dwa doskonałe happeningi w tych dniach, wyrażając sprzeciw normalnych ludzi, wobec obrzydliwych w XXI wieku praktyk, robienia hobby i zarobku na śmierci zwierząt. Poniżej filmik z akcji jaką zorganizowali aktywiści. Pokojowe wystąpienie spotkało z agresją, rękoczynami i wściekłością braci łowieckiej.

Polowania na stogach – Wyrafinowana forma chorej rozrywki

Teren obstawiony, psy pewnie w akcji. Nie ma szans na ratunek. Na pewno znają Państwo temat norowań z psami i konkursów. Po medialnej burzy jaka się przetoczyła, krytykując jednoznacznie tą formę sadystycznej rozrywki,dziś część myśliwych deklaruje: Nie popieramy norowań. Taka deklaracja,nie przeszkadza im jednakże brać … Czytaj dalej Polowania na stogach – Wyrafinowana forma chorej rozrywki

TŁUSTY CZWARTEK POD PAŚNIKIEM

12661886_963830593706447_7187872234088407352_n

O szkodliwości dokarmiania nie będę się rozpisywał, bo wielokrotnie było o tego konsekwencjach. Dotychczas takie atrakcje można było zobaczyć na nęciskach, tymczasem dzisiaj w zamkniętej grupie PZŁ, myśliwy chwali się wysypanymi pod paśnikiem…pączkami… Zapewne uważają wyroby piekarnicze, cukier i lukier za coś naturalnego występującego w lesie. Szkodzi to przecież nawet nam ludziom, a co dopiero dzikim zwierzętom! Może właśnie o to chodzi, chore zwierzę da pretekst do odstrzału sanitarnego lub selekcyjnego. A jak wywołamy jakąś epidemię, to usłużna „góra” zleci odstrzał kilkunastu tysięcy zwierząt w regionie.

O ile w paśnikach powinna znajdywać się karma dobrej jakości – jak jest widzimy na zdjęciu, tak przy nęciskach spotkać można przeterminowaną karmę dla psów, spleśniały chleb, skórki owoców, odpadki rybne i mięsne, szeroko pojęte odpadki z gospodarstwa domowego. Wszystko to leży i gnije pod gołym niebem, narażone na wilgoć, bakterię, pleśnieje stanowiąc ognisko groźnych chorób. Ale co to obchodzi myśliwych… w końcu i tak zwierzę zrobi kilka gryzów, po czym zostanie zastrzelone. Jednakże nikt nie siedzi przy nęcisku 24h. Więcej na temat dokarmiania i nęcenia można przeczytać tutaj:
https://niepodajerekimysliwymblog.wordpress.com/2015/10/31/dokarmianie-bezsensczy-sens-zycia-dla-mysliwych/

https://niepodajerekimysliwymblog.wordpress.com/2015/10/31/jatka-na-neciskach-propaganda/

Pączki1

Na tle takich widoków postulat koalicji Niech Żyją dotyczący całkowitego zakazu dokarmiania zwierzyny grubej, zyskuje jeszcze jeden nowy powód. Dwa kolejne screeny przedstawiają wpisy myśliwych z forum Dziennika Łowieckiego.

12687908_963830710373102_9039344193154184935_n

12705237_963830787039761_6350391423373180642_n