Targi Łowieckie zielonym okiem,czyli wizyta ekipy NPRM na targach ”Knieje”.

12695072_821218717988959_3792641124998533961_o
Dnia 13 lutego wybraliśmy się z Verą na wydarzenie, szumnie reklamowane jako „Targi dla prawdziwych myśliwych” – organizowane w halach MTP w Poznaniu. Nazwa nieco mylącą, powinno być – „Targi dla prawdziwych morderców”. Myśliwscy pseudoekolodzy twierdzą, że zieloni pseudokolodzy powinni brać udział w takich wydarzeniach, bo wtedy dowiedzą się czegoś o łowiectwie i na pewno zmienią zdanie. Niczego nowego się nie dowiedzieliśmy, za to potwierdziliśmy dobitnie to, co o myślistwie piszemy.

Co więc na targach można było spotkać? Prawie wszystkie prezentowane sprzęty służyć miały jednemu – skutecznemu oszukaniu zmysłów zwierzęcia, by tym skuteczniej je zabić. Była odzież kamuflująca, wabiki, broń…

12694981_821218584655639_7625731347676326025_o
„Zwierzę zawsze ma szansę”. Powiedzą myśliwi. Na pewno. Goła skóra i oszukiwane zmysły przeciw takiej broni.

Na jednym ze stanowisk prezentowano interaktywną grę, której celem było zabijanie biegających na ekranie dzików i zdobywanie punktów (Strzelec kniei level 10, master pozyskania, rzeczywiście rozrywka na poziomie dla tego towarzystwa).

12711263_821218061322358_8170601196638942103_o

Nie obyło się bez wykorzystania martwych i żywych zwierząt, dla promocji swego hobby. Rzucały się w oczy zwłaszcza niespokojne ptaki drapieżne, sokoły i rarogi wystawiane przez sokolników. Ptaki te kompletnie nie przyzwyczajone do przebywania w zadaszonych pomieszczeniach i oglądania tylu nietypowych rzeczy, których za pewne się bały, miotały się nerwowo i niespokojnie. Niestety, przywiązane przez swoich opiekunów / oprawców za nogi do stoiska mogły pomarzyć o swobodzie. Puchacz oświetlony lampką w same oczy czy płomykówka, która przez cały dzień spała smętnie, przywiązana do krzesła za nóżkę. Brak słów… Zarówno myślistwo, jak i sokolnictwo opiera się na wykorzystaniu i tresurze zwierząt wbrew ich woli. Cenniejszy chyba dziki ptak polujący na swobodzie niż tresowany do polowań z psem, dla zaspokojenia czyjejś zachcianki, podtrzymywania tradycji i innych bzdur.

Zdjęcie1381Przywiązanemu ptakowi trzeba było nałożyć skórzany kapturek,by nie reagował stresem na nadmiar przerażających bodzców, których musiał doświadczać.

12742439_821450514632446_8143580356943304487_n

Kolejna smutna niewolnica,ofiara czyjegoś hobby. Bezsilna,przespała całe targi. Reakcja na stres.
10400660_821217454655752_3901371533539341010_n

Zdjęcie1380
Puchaczowi, zwierzęciu nocnemu, zapewniono takie stanowisko, by cały czas świeciło żarówką w oczy…

Ekspozycja gołych czaszek i poroża, tzw. trofeów nie zaskoczyła nas wcale. Cieszyła się sporym zainteresowaniem, tak samo jak truchła wypchanych zwierząt. Martwe, spreparowane głowy jeleni i saren, patrzą niewidzącymi ślepiami w pustkę, ku uciesze gawiedzi… Inne truchła: wilka (pewnie „pozyskanych” legalnie na Słowacji), lisów czy białego dzika z warchlakiem – wymowna chwila, kiedy dziecko pytało tatę-myśliwego, dlaczego dzik się nie rusza…

12754981_821158284661669_885400222_o

12755121_821158251328339_1278968225_o
Spreparowane głowy patrzą ślepo w dal, ku uciesze gawiedzi.

12736702_821157934661704_280505594_o
Był i wilk… obecnie obiekt wzdychań i pragnień by dodać go do listy łownych, jak i prześladowany przy każdej okazji.

12751912_821157947995036_1312488799_o
Kogo kręcą czaszki? Ludzkie wywołałyby obrzydzenie. Ale zwierzęce? Super sprawa!

12699144_821158274661670_1830410153_o
I „złe” lisy przedstawione jako chwytające tylko bażanty, które to myśliwi ofiarnie hodują i wypuszczają po to, by następnie na nie zapolować… wszystko dla dobra i ochrony przyrody. Logika w pigułce. 

Sporą atencję budził pokaz nowoczesnej broni, wyposażonej chyba we wszystko co możliwe dla ułatwienia zabijania. Każdy chciał dotknąć i wycelować, wszak taka pukawka daje zwierzynie ogromne szanse…

Największym zainteresowaniem cieszyło się jednak chyba stoisko z piwem. Znajdowało się ono na końcu hali. Na wąsatych, rumianych licach wszelakich Januszy pojawiał się promienny uśmiech, gdy ujrzeli owo zjawisko. Szybko utworzyła się kolejka, szybko obsługa była zmuszona dostarczyć kolejną beczkę… Następnie nawiązały się 4-5 osobowe grupki, które już nad kuflami dyskutowały o tym co komu udało się pozyskać i jak. Szczerze byłem w szoku, bywam na rozmaitych targach tematycznych w MTP i te były pierwsze, gdzie widziałem, by serwowano alkohol jakiejś grupie. Podobnym zainteresowaniem cieszyły się stoiska z ozdobnymi nalewkami… No cóż.

Zdjęcie1384

Zdjęcie1388

Szybko tworzyły się grupki, gdzie przy kuflu rozprawiano o łowieckich przygodach, tj. zabijaniu – pozyskiwaniu, patroszeniu, dokarmianiu…

12755324_821158281328336_828123808_o

12699169_821158224661675_685590991_o
Stoisko z piwem, stale uzupełniane o kolejne beczki. Cieszyło się chyba największym zainteresowaniem na targach.

Podczas pokazów odzieży myśliwskiej, również ciekawa sytuacja – prowadzący pokaz stwierdza, że z bezpieczeństwem na polowaniach w Polsce jest ciągle krucho i zdarza się spora liczba wypadków / postrzeleń. Tu myśliwi kiwają smętnie głowami, nikt nie oponuje…

Masa rozmaitych, często bardzo drogich gadżetów np. noże do patroszenia za kilka tys. zł, przedmioty codziennego myśliwskiego użytku, z poroża wyrabiane świeczniki, lampy, regały dla nalewek. No, ale pieniędzy na odszkodowania ciągle brak…

12675162_821158277995003_1009898595_o
A z poroża robią świeczniki, trzonki noży, stojaki do nalewek, podstawki do kieliszków… wszystko dla tradycji.

12688257_821218557988975_2245607303061630991_n
Rozmaite wabiki. Czyli oszukujemy podstępnie zwierzę, wykorzystując okres rozrodczy i najsilniejsze instynkty. By skuteczniej i lepiej zabić. Wabikarstwo u myśliwych, uważane jest za piękną sztukę…

W kolejnych dniach wizytowaliśmy obszary Natura 2000, miejsca występowania rzadkich gatunków ptaków, wymienionych w Dyrektywie Ptasiej, jak się okazało pełne zaniedbanych choć używanych nęcisk, paśniki przy temperaturze +6, +8° wypełnione po brzegi sianem czy ambony, gdzie roiło się od butelek po piwach. Wszystko mamy sfotografowane i będzie to temat kolejnego postu. (EDIT: do przeczytania tutaj: Poczynania myśliwych w lasach i obszarach Natura 2000)

Specjalne podziękowania należą się grupie Poznaniacy Przeciwko Myśliwym, którzy zorganizowali dwa doskonałe happeningi w tych dniach, wyrażając sprzeciw normalnych ludzi, wobec obrzydliwych w XXI wieku praktyk, robienia hobby i zarobku na śmierci zwierząt. Poniżej filmik z akcji jaką zorganizowali aktywiści. Pokojowe wystąpienie spotkało z agresją, rękoczynami i wściekłością braci łowieckiej.

Reklamy

3 responses to “Targi Łowieckie zielonym okiem,czyli wizyta ekipy NPRM na targach ”Knieje”.

  1. Akurat ten „dopalony” sztucer, to jedyna rzecz godna uwagi na tych targach, a to dlatego, że zwiększa szansę na celny strzał i szybką śmierć, bez dodatkowych cierpień. Wbrew pokrętnej moralności myśliwych im mniej szans ma zwierzę w spotkaniu z nimi tym dla niego lepiej. Wiem, brzmi to okrutnie, ale mniej niż uciekanie na kikucie z odstrzeloną nogą lub wlekącymi się po igliwiu jelitami. Lepiej umrzeć od razu niż dogorywać godzinami, dniami…
    Te targi to w ogóle horror, istny przemysł śmierci niczym Auschwitz-Birkenau, który daje w Europie dochody szacowane przez samych myśliwych (FACE) na ok. 16 mld euro rocznie.
    Prędko z tego nie zrezygnują, ale trzeba kroplami współczucia drążyć skałę społecznej obojętności, sam też to robię, choćby wskazując alternatywy – http://minibwp.blogspot.com/2013/01/myslistwo-jedyna-mozliwosc_29.html

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s