Mordują warchlaki oraz ciężarne i karmiące lochy – ”Etyka” po myśliwsku.

Tyle co publikowaliśmy przypadek znęcania się nad bażantem, w którym to myśliwi nie przejmowali się faktem dręczenia zwierzęcia, a tym, że zostało to umieszczone i pokazane na fotografii, co może nadszarpnąć im „dobry wizerunek’’ (dławię się śmiechem).

Nas tego typu sprawy nie dziwią, gdyż wiemy dobrze jak wygląda łowiectwo „od kuchni”. Ale dla niektórych, to o czym przeczytają dzisiaj poniżej, może być szokiem i nowością.

W kolejnym przypadku jak widzimy na screenach pochodzących z facebookowej grupy myśliwych, jeden z nich chwali się zabiciem przez siebie warchlaka – młodego życia, które mogło bujać po kniejach i polach jeszcze ponad 30 lat. Został jednak z zimną krwią zabity, przez żądnego adrenaliny i ponurych emocji, „etycznego myśliwego”. A koledzy nie martwią się tym, że zabito dzicze dziecko, tylko tym, że zdjęcie zostało pokazane, a nie powinno być publikowane, by nie psuć opinii.  Jak poucza jeden z kolegów po lufie:

Bardzo piękny pokaz dla zielonych. Etyka w 100%. Koledzy, zachowajcie te bezsensowne zdjęcia dla siebie.  Przez takich jak ty chwalących się strzeleniem warchlaka i wstawiających fotkę na fejsa, każdy człowiek zmienia zdanie o myśliwym…Wstaw ładne zdjęcia z ostatnim kęsem (…)

Tu pewnie w mniemaniu myśliwego, włożenie w dziczy ryjek gałązki wynagradza pozostałym warchlakom sieroctwo, stres i traumę, no i ogólnie, daliśmy etycznie wyraz tradycji, to nic się nie stało. Do następnego warchlaka lub karmiącej lochy i znów etycznie wetknie my jej gałązkę. Następnie będziemy się dziwić, dlaczego ludzie nie rozumieją naszej kultury łowieckiej.

kopia-14701009_556729077856237_4671323471432914251_o

kopia-14725490_556728954522916_8165957187145087092_n

Obecny kalendarz myśliwski, stworzony przez myśliwych dla nich samych, w zupełności dopuszcza takie sytuacje, jest tam napisane jasno: „odyńce, przelatki, warchlaki, wycinki, w sezonie 2016 / 2017 strzelane mogą być cały rok” Lochy natomiast, co im po okresie ochronnym, jeśli notoryczne są „pomyłki”, celowe lub nie,  a spore grono
myśliwych, jak czytamy na forum Dziennika Łowieckiego, nie widzi w zabiciu karmiącej czy ciężarnej, nic niewłaściwego. Problem nie dotyczy samych loch, tylko powszechną praktyką jest też strzelanie do zacielonych już łań jeleni i kóz saren. Krótkie buszowanie po forach myśliwskich i cała masa potwierdzeń, że takie sytuacje są nagminne, częste i notoryczne, a jedynym zmartwieniem komentujących wydaje się być fakt zamieszczania zdjęć z takich wyczynów. Pierwszy przypadek z forum łowieckiego dotyczy sytuacji, kiedy strzelono ciężarną lochę w okresie ochronnym. Drugi, kiedy na polowaniu wigilijnym (!), myśliwy strzelił z premedytacją do lochy prowadzącej 8 prosiąt w otwartym polu. Jak się okazało, była ona w dodatku ciężarna (6 płodów).  W obu przypadkach polującym myśliwym nic się nie stało. Niech przemówią cytaty samych myśliwych, odnośnie takich sytuacji (pisownia oryginalna):

 

W pierwszym przypadku na widok drastycznego zdjęcia kilku prosi o usunięcie zdjęcia.

Screenshot - 2017-06-06 , 17_35_37Screenshot - 2017-06-06 , 17_50_19

W końcu jeden myśliwy odzywa się:

Koledzy !!!!!
Mam zdjęcia płodów wypreparowanych z dzika strzelonego 14 stycznia a więc zgodnie z kalendarzem. Płody mają wielkość 15- 17 centymetrów. Tak więc nie mówcie że o tym nie wiecie i nie udawajcie oburzonych. Tym bardziej że opisywana locha strzelona była w okresie ochronnym. Kozy i łanie strzelane 10 stycznia też mają rozwinięte płody.
Pozdrawiam DARZ BÓR

Screenshot - 2017-06-06 , 12_42_40

(Kilka kolejnych próśb o usunięcie zdjęcia)

Screenshot - 2017-06-06 , 17_37_18

Kasując zdjęcie i tak nie da się wybielić rzeczywistości, jak wyglada gospodarka łowiecka i ochrona przyrody przez myśliwych. – pisze jeden z użytkowników.

Screenshot - 2017-06-06 , 13_05_48

Jak się jest tak wrażliwym to nalezy ogladać portale z motylkami i kwiatuszkami a nie łowieckie.

Jest to proza życia i żadnego zafałszowania być nie może. Cenzury już i tak było tutaj zbyt wiele. To jest właśnie metoda głowy w piach. W PZŁ od dwna waża ię, ze jeśli o sprawie się nie mówi to znaczy, że rawy nie ma! Bzdura i głupota totalna!

Proszę odczepić się od cadora. Pokazał łowiectwo takim jakim jest. I nie da się tego zafałszować żadną cenzurą i zakazami co ma być a co nie publikowane. Jedyną słuszną metodą jest nie dawać okazji do takich zdjęć.

I tyle w temacie.

Screenshot - 2017-06-06 , 13_14_34

Witam.
Bardziej zdjęcie płodów ruszyło kolegów, niż sam czyn zabicia lochy w okresie ochronnym. I o to mi chodziło, pokazanie tego co jest skrzętnie ukrywane. Strzela się do zaproszonych loch, i cielnych łań, w okresie do 15 stycznia, nie jeden zabił przelatka z płodami po 15 stycznia (ale zgodnie z przepisami), ale zabicie ( w lutym) dużej lochy i próba zatuszowania faktu (tusza na użytek własny, i zgłoszenie łowczemu odstrzał przelatka) to jest naganne. Sąd łowiecki wydał wyrok: rok zawieszenia, za „strzelanie do nierozpoznanego celu”, sąd powszechny uniewinnienie.
Ad. slawekpro
Zasada złodzieja: „jak Cię złapią za rękę, mów że to nie Twoja ręka”, i taką obronę przyjął „myśliwy”, a sąd to łyknął.
DB

Screenshot - 2017-06-06 , 13_18_43

Zobaczy dzika to traci całkowitą kontrolę nad sobą. Najczęściej jeszcze nie strzelił a już go widzi w wędzarni. Trzeba się pośpieszyć bo ucieknie…………… .
PS.
Co tam locha prośna czy prowadząca. To przecież nie człowiek tylko zwierz. Jak mamy takie podejście do sprawy to mamy to co mamy na foto.

Uważam, że w tym miesiącu są najbardziej wychudzone dziki po zimie i nie ma pożytku z tuszy ani koło i ani myśliwy. Strzeliłem warchlaka w marcu i wiem co on jest wart. Nigdy więcej takiej głupoty już nie zrobię.
Pozdrawiam.

Screenshot - 2017-06-06 , 14_47_05

Ostatnio słyszałem historię od kolegi, który był zaproszony na polowanie. Jeden z uczestników strzelił loche prowadzącą i żałował, ze nie miał drugiej breneki bo była jeszcze jedna około 100 kg. Zadnej reakcji innych uczestników polowania. bez komentarza.
DB

Screenshot - 2017-06-06 , 15_24_20

Przy pierwszej sprawie polujący myśliwy został uniewinniony, w drugiej nic myśliwemu nie można było zrobić – pierwsza odpowiedź jaka pada, co do drugiego przypadku:

Możecie mu gwizdnąć w gwizdek. (…) to, że akurat ta locha była zaproszona to nie wina myśliwego (Jeszcze by tego brakowało – przyp. NPRM) (…) Odwoła się do zarządu okręgowego a ten decyzję (…) unieważni. Takie zdarzenie to tragedia ale bez konsekwencji.
DB

Screenshot - 2017-06-06 , 13_30_11

Inny po prostu wyraża oburzenie, że ktoś odważył się poruszyć taki temat, próbuje donieść na kolegę i przy pomocy forumowiczów  usiłuje ukarać jakoś winnego.

Screenshot - 2017-06-06 , 15_11_27

K….wa – wybuch populacji dzika w polsce, wchodzenie tych zwierząt do miast, zagrożenie afrykańskim pomorem świń, ogromne szkody prowadzące do bankructw koła, a tu płacz nad życiem poczętych dzików? Za kilka lat na lochy będziemy polować cały rok, z noktowizorami. 

Screenshot - 2017-06-06 , 15_23_09

 

Wiadomo że nic koledze nie można zrobić, zrobił (strzelił) zgodnie z prawem bo w sezonie.Także koledzę należa się gratulacje.
Ale czy postąpił etycznie???

Screenshot - 2017-06-06 , 15_04_03

Rozprawy o etyce… To już jest ubaw. Czytajmy:

Brak reakcji innych myśliwych na takie strzelanie do loch to także nieprzestrzeganie etyki. Czyli można stwierdzić, że etyka jest łamana w każdej sytuacji. No bo jeżeli jest brak negacji, tak podłego działania, ze strony uczestników polowania, prowadzącego czy ZK to co może się dziać w sytuacjach dot. mniejszej wagi?!
DB

Strzał do lochy na zbiorówce, zwłaszcza prowadzacej jest zawsze jakiś taki „niesmaczny”- ale też nie ma co pasów drzeć ze „sprawcy”, tym bardziej w przypadku, że mógł to zrobić nie ropioznając sztuki w sposób dostateczny a prowadzący polowanie nie zaznaczył, że do loch nie strzelacie.
DB.

Zachowanie tegoż kolegi myśliwego jest wysoce nieetyczne jeśli miał możliwość oddania strzału do warchlaków na otwartej przecież przestrzeni .DB – Czyli jak myśliwy rozumie tutaj etykę? Szkoda, że nie odstrzelono też warchlaków, a samą lochę prowadzącą…..

miałem w swym kole kiedyś bardzo dawno temu też identyczny przypadek jeden z byłych kolegów także strzelił 80 kg lochę która na otwartym starodrzewiu prowadziła 8 czy 9 warchlaków takich po 30-35 kg. Zapytany przez kolegów dlaczego nie strzelał do warchlaków odrzekł ze stoickim spokojem …jeśli bym ja tej lochy nie strzelił to …s kłusowali by ją prędzej czy później miejscowi koledzy…

Screenshot - 2017-06-06 , 15_44_39

Ludzie
Co to za rozważania? Lochę prowadzącą to nieetycznie a łanie z chmary to etycznie. Gdzie dzików jest dużo myśliwi specjalnie strzelają do loch żeby koło nie poszło z torbami. W zeszłym roku pobiliśmy w kole rekord w strzelonych dzikach i loch się raczej nie oszczędzało a w tym roku jest ich jeszcze więcej. Warchlaki po 30-40kg przeżyją bez problemu. Gdzie jest granica obłędu? – No i dlatego zabijajmy im matki…

Nie ma kolego żadnej granicy obłędu, jak jest wybór wybiera się warchlaka, i mięsko smaczniejsze bo młode, i opłata do koła mniejsza niż w przypadku kilkudziesięcio kilogramowej lochy – OK, czyli warchlaki tłuczemy z pazerności. Bo mniej się za nie płaci.

Screenshot - 2017-06-06 , 15_51_20

Linki do obu wątków zamieszczamy poniżej, gdyby ktoś chciał przeczytać dyskusje w całości, lub też miał wątpliwości co do zamieszczonych tu cytatów. Jeśli przestaną działać, co czasem się zdarza, kiedy myśliwi odkrywają , że są „na cenzurowanym” nic straconego, gdyż posiadamy screeny całej tej dyskusji.

http://lowiecki.pl/dziennik/forum/read.php?f=21&i=91678&t=89301

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=358205&t=358178

lochastrzelona
A tu już inny przypadek… młoda loszka, w zasadzie warchlak okazuje się być zapłodniona. Po wypatroszeniu myśliwy wyjmuje 4 płody…

 

I to by było na tyle, jeśli chodzi o frazes zwany „etyką myśliwską”. Ze szczegółami omówimy ją sobie w następnym artykule. A wszystkim myśliwym, którzy w przyszłości zajrzą na naszą stronę, by z uporem maniaka prawić nam baśnie o etyce myśliwskiej, dziękujemy za troskę i na pewno pokażemy te wpisy kolegów po lufie. Więcej zyskacie przychylając się do naszych propozycji zmian w okresach polowań, zgodnie z dobrostanem zwierząt. Etyka będzie wtedy, kiedy nie będą zabijane zwierzęce dzieci, kiedy zwierzęta będą mogły cieszyć się okresami godowymi przeszkadzania, kanonady i wykorzystywania  popędu rozrodczego ku łatwiejszemu zabijaniu. Ale to chyba zbyt trudne do zrozumienia… co my się tam będziemy produkować, wiecie wszystko lepiej. Macie swoją etykę i prawo, według których można dopuszczać się tych wszystkich okropieństw, „etykę”, którą rozumiecie chyba tylko wy, na swój własny, jakiś wypaczony do granic sposób.

fotka

Ciężarna locha zastrzelona w okresie ochronnym. Mimo świadków i dowodów, sprawca został uniewinniony (http://forum.lowiecki.pl/download.php/11,358178,7206/fotka.jpg)

Strzela się już jak widać do wszystkiego – warchlaki dla delikatnego mięsa, jak i „zapobiegawczo”, bo przecież urosną i staną się „szkodnikami”. Do loch prowadzących, chyba z tego samego powodu. Odyńce – im większy, tym koledzy bardziej pochwalą, połechtają zazdrosne spojrzenia i zawiśnie trofeum z szabel: Gratulacje kolego, ale kaban! Ile kg? Darz bór!można wtedy przeczytać najczęściej. A do przelatków i wycinków, ot tak, bo wolno. Ale najważniejsze – totalny brak zwracania uwagi na wiek dzików. Zwróćcie uwagę na myśliwskie biadolenia, tyle strzelamy, a i tak przybywa! Pomijając dokarmianie i dostęp dzików do różnorodnej paszy, myśliwi w swoich działaniach popełniają jeden kardynalny błąd – tłuką wszystko jak leci. Co przekłada się na zubożoną populację osobniczą, młody jej wiek, zaburzenie wieku, co pobudza mechanizmy rozrodcze tych zwierząt do maksimum. Odstrzał w celu redukcji, to jak gaszenie pożaru benzyną, co bardzo dobrze opisała nasza koleżanka Vera, w swoim tekście o tytule Jak łowiectwo przyczynia się do zwiększonej populacji dzików.  Badania nad zachowaniem dziczej populacji przeprowadzone przez angielskich, niemieckich i francuskich przyrodników i naukowców dobitnie to potwierdzają. Wyobraźmy sobie populację ludzi, w której 95 % stanowią dzieci w wieku 10, 12, max 14 lat. Przerażające, prawda? Coś takiego właśnie zrobiono dzikom. Nie ma starych odyńców, i nie ma starych loch. Starymi nazywane są sztuki 5-7letnie, podczas gdy ten gatunek ,może dożywać ponad 30 lat.

Pomyślmy, a gdyby ktokolwiek pewnego pięknego dnia, stwierdził sobie, że zabije wróble pisklęta gnieżdżące się pod dachem, bo „jak podrosną, to mu wydziobią zasiew lub młodą sałatę” – jak został by odebrany? Tymczasem tak właśnie działają i postępują myśliwi, w odniesieniu do dzików.

29

Zastrzelony warchlak.

Podsumujmy – strzelanie do warchlaków, przelatków, karmiących loch, matek, ciężarnych łań, wypruwanie płodów. Bez większych skrupułów, ani litości. Zabijanie podczas okresów godowych, danieli w czasie bekowiska (znowu łanie i cielęta), jeleni podczas rykowiska i całej reszty większych zwierząt łownych podczas okresów rozmnażania. I co najważniejsze – szyderczy,  sadystyczny śmiech, przy wszelkich propozycjach zmian w kalendarzu myśliwskim, tak by zwierzęta mogły choć przez 2 miesiące cieszyć się swoim życiem, w spokoju doświadczać najważniejszego dla nich misterium. I mimo to, wieczne zdziwienie – o co chodzi tym przeciwnikom łowiectwa? Czego od nas chcą? Nawiedzeni Zieloni! Niech się dowiedzą czegoś o etyce myśliwskiej !

O tak… O niej wiemy już bardzo wiele.

16

Zastrzelona karmiąca locha.

Na poniższym filmie możecie zobaczyć jak zachowuje się dzik po strzale – tego przerażającego kwiku nie da się zapomnieć. Oczywiście na twarzy myśliwego maluje się lubieżny uśmiech, kiedy konające zwierzę jest szarpane przez psy.


A na tym filmie już pełen przekrój januszy, wąsów, brzuchów, okularów, siwizny, czego kto chce. Na własne oczy możecie zobaczyć jak podczas polowania zbiorowego przerażone zwierzęta rozbijają się po lesie, wśród wszechobecnej palby, krzyków i strzałów. Jeśli w polowaniu biorą udział psy, bywa jeszcze gorzej. Według myśliwych takie zachowanie jest
wyrazem Harmonijnego współistnienia z naturą , czego nigdy nie zrozumieją ekolodzy i inne postronne ”nawiedzone” osoby.

 

Reklamy

5 responses to “Mordują warchlaki oraz ciężarne i karmiące lochy – ”Etyka” po myśliwsku.

  1. Pingback: Przewodnik po Etyce Myśliwskiej | Nie podaję ręki myśliwym

  2. A ja się dziwiłam, że rodzice około dwunastoletniego chłopca, który na krakowskich Plantach rzucał kamieniami, z całej swojej siły, w kaczkę z kaczątkami, nie widzieli w tym nic złego. Zero empatii.

    Polubienie

  3. Nawet nie można sobie wyobrazić jak barbarzyńscy i nieludzcy są myśliwi. Ludzie którzy idą z opłatkiem do paśników i do lasu w wigilię bożego narodzenia i modlą się przed każdym polowaniem …Sadyści którzy przysparzają cierpienia,przerażenia i bólu zwierzętom … Nasz minister środowiska który witając się mówi szczęść boże ,a ma przydomek krwawego myśliwego i nienawidzi przyrody !!! Jak to możliwe że toleruje się tak okrutnych ludzi w kraju podobno wyznaniowym????????????????????? http://wyborcza.pl/1,76842,11067474,Szczuje_psy_na_dziki__T…
    Ile hipokryzji ,zła i obłudy może mieć w sobie człowiek który idzie do lasu po to aby zabijać dla zabawy i przyjemności !!!!!!!!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s