Kategoria: Bez kategorii

Polowania na żubry i szkodliwość dokarmiania

Dzisiaj kawałek tekstu przygotowanego przez ekipę strony Front Antyłowiecki, w kontekście bulwersującej decyzji, o odstrzale 35 żubrów.  Jak zawsze rzeczowo, merytorycznie i celnym wypunktowaniem myśliwskiej obłudy oraz hipokryzji. Chłopaki odwalili kawał dobrej roboty. „Jeszcze świeża jest sprawa odstrzału 35 żubrów w Białowieży. U wielu pojawiło … Czytaj dalej Polowania na żubry i szkodliwość dokarmiania

Targi Łowieckie zielonym okiem,czyli wizyta ekipy NPRM na targach ”Knieje”.

12695072_821218717988959_3792641124998533961_o
Dnia 13 lutego wybraliśmy się z Verą na wydarzenie, szumnie reklamowane jako „Targi dla prawdziwych myśliwych” – organizowane w halach MTP w Poznaniu. Nazwa nieco mylącą, powinno być – „Targi dla prawdziwych morderców”. Myśliwscy pseudoekolodzy twierdzą, że zieloni pseudokolodzy powinni brać udział w takich wydarzeniach, bo wtedy dowiedzą się czegoś o łowiectwie i na pewno zmienią zdanie. Niczego nowego się nie dowiedzieliśmy, za to potwierdziliśmy dobitnie to, co o myślistwie piszemy.

Co więc na targach można było spotkać? Prawie wszystkie prezentowane sprzęty służyć miały jednemu – skutecznemu oszukaniu zmysłów zwierzęcia, by tym skuteczniej je zabić. Była odzież kamuflująca, wabiki, broń…

12694981_821218584655639_7625731347676326025_o
„Zwierzę zawsze ma szansę”. Powiedzą myśliwi. Na pewno. Goła skóra i oszukiwane zmysły przeciw takiej broni.

Na jednym ze stanowisk prezentowano interaktywną grę, której celem było zabijanie biegających na ekranie dzików i zdobywanie punktów (Strzelec kniei level 10, master pozyskania, rzeczywiście rozrywka na poziomie dla tego towarzystwa).

12711263_821218061322358_8170601196638942103_o

Nie obyło się bez wykorzystania martwych i żywych zwierząt, dla promocji swego hobby. Rzucały się w oczy zwłaszcza niespokojne ptaki drapieżne, sokoły i rarogi wystawiane przez sokolników. Ptaki te kompletnie nie przyzwyczajone do przebywania w zadaszonych pomieszczeniach i oglądania tylu nietypowych rzeczy, których za pewne się bały, miotały się nerwowo i niespokojnie. Niestety, przywiązane przez swoich opiekunów / oprawców za nogi do stoiska mogły pomarzyć o swobodzie. Puchacz oświetlony lampką w same oczy czy płomykówka, która przez cały dzień spała smętnie, przywiązana do krzesła za nóżkę. Brak słów… Zarówno myślistwo, jak i sokolnictwo opiera się na wykorzystaniu i tresurze zwierząt wbrew ich woli. Cenniejszy chyba dziki ptak polujący na swobodzie niż tresowany do polowań z psem, dla zaspokojenia czyjejś zachcianki, podtrzymywania tradycji i innych bzdur.

Zdjęcie1381Przywiązanemu ptakowi trzeba było nałożyć skórzany kapturek,by nie reagował stresem na nadmiar przerażających bodzców, których musiał doświadczać.

12742439_821450514632446_8143580356943304487_n

Kolejna smutna niewolnica,ofiara czyjegoś hobby. Bezsilna,przespała całe targi. Reakcja na stres.
10400660_821217454655752_3901371533539341010_n

Zdjęcie1380
Puchaczowi, zwierzęciu nocnemu, zapewniono takie stanowisko, by cały czas świeciło żarówką w oczy…

Ekspozycja gołych czaszek i poroża, tzw. trofeów nie zaskoczyła nas wcale. Cieszyła się sporym zainteresowaniem, tak samo jak truchła wypchanych zwierząt. Martwe, spreparowane głowy jeleni i saren, patrzą niewidzącymi ślepiami w pustkę, ku uciesze gawiedzi… Inne truchła: wilka (pewnie „pozyskanych” legalnie na Słowacji), lisów czy białego dzika z warchlakiem – wymowna chwila, kiedy dziecko pytało tatę-myśliwego, dlaczego dzik się nie rusza…

12754981_821158284661669_885400222_o

12755121_821158251328339_1278968225_o
Spreparowane głowy patrzą ślepo w dal, ku uciesze gawiedzi.

12736702_821157934661704_280505594_o
Był i wilk… obecnie obiekt wzdychań i pragnień by dodać go do listy łownych, jak i prześladowany przy każdej okazji.

12751912_821157947995036_1312488799_o
Kogo kręcą czaszki? Ludzkie wywołałyby obrzydzenie. Ale zwierzęce? Super sprawa!

12699144_821158274661670_1830410153_o
I „złe” lisy przedstawione jako chwytające tylko bażanty, które to myśliwi ofiarnie hodują i wypuszczają po to, by następnie na nie zapolować… wszystko dla dobra i ochrony przyrody. Logika w pigułce. 

Sporą atencję budził pokaz nowoczesnej broni, wyposażonej chyba we wszystko co możliwe dla ułatwienia zabijania. Każdy chciał dotknąć i wycelować, wszak taka pukawka daje zwierzynie ogromne szanse…

Największym zainteresowaniem cieszyło się jednak chyba stoisko z piwem. Znajdowało się ono na końcu hali. Na wąsatych, rumianych licach wszelakich Januszy pojawiał się promienny uśmiech, gdy ujrzeli owo zjawisko. Szybko utworzyła się kolejka, szybko obsługa była zmuszona dostarczyć kolejną beczkę… Następnie nawiązały się 4-5 osobowe grupki, które już nad kuflami dyskutowały o tym co komu udało się pozyskać i jak. Szczerze byłem w szoku, bywam na rozmaitych targach tematycznych w MTP i te były pierwsze, gdzie widziałem, by serwowano alkohol jakiejś grupie. Podobnym zainteresowaniem cieszyły się stoiska z ozdobnymi nalewkami… No cóż.

Zdjęcie1384

Zdjęcie1388

Szybko tworzyły się grupki, gdzie przy kuflu rozprawiano o łowieckich przygodach, tj. zabijaniu – pozyskiwaniu, patroszeniu, dokarmianiu…

12755324_821158281328336_828123808_o

12699169_821158224661675_685590991_o
Stoisko z piwem, stale uzupełniane o kolejne beczki. Cieszyło się chyba największym zainteresowaniem na targach.

Podczas pokazów odzieży myśliwskiej, również ciekawa sytuacja – prowadzący pokaz stwierdza, że z bezpieczeństwem na polowaniach w Polsce jest ciągle krucho i zdarza się spora liczba wypadków / postrzeleń. Tu myśliwi kiwają smętnie głowami, nikt nie oponuje…

Masa rozmaitych, często bardzo drogich gadżetów np. noże do patroszenia za kilka tys. zł, przedmioty codziennego myśliwskiego użytku, z poroża wyrabiane świeczniki, lampy, regały dla nalewek. No, ale pieniędzy na odszkodowania ciągle brak…

12675162_821158277995003_1009898595_o
A z poroża robią świeczniki, trzonki noży, stojaki do nalewek, podstawki do kieliszków… wszystko dla tradycji.

12688257_821218557988975_2245607303061630991_n
Rozmaite wabiki. Czyli oszukujemy podstępnie zwierzę, wykorzystując okres rozrodczy i najsilniejsze instynkty. By skuteczniej i lepiej zabić. Wabikarstwo u myśliwych, uważane jest za piękną sztukę…

W kolejnych dniach wizytowaliśmy obszary Natura 2000, miejsca występowania rzadkich gatunków ptaków, wymienionych w Dyrektywie Ptasiej, jak się okazało pełne zaniedbanych choć używanych nęcisk, paśniki przy temperaturze +6, +8° wypełnione po brzegi sianem czy ambony, gdzie roiło się od butelek po piwach. Wszystko mamy sfotografowane i będzie to temat kolejnego postu. (EDIT: do przeczytania tutaj: Poczynania myśliwych w lasach i obszarach Natura 2000)

Specjalne podziękowania należą się grupie Poznaniacy Przeciwko Myśliwym, którzy zorganizowali dwa doskonałe happeningi w tych dniach, wyrażając sprzeciw normalnych ludzi, wobec obrzydliwych w XXI wieku praktyk, robienia hobby i zarobku na śmierci zwierząt. Poniżej filmik z akcji jaką zorganizowali aktywiści. Pokojowe wystąpienie spotkało z agresją, rękoczynami i wściekłością braci łowieckiej.

TŁUSTY CZWARTEK POD PAŚNIKIEM

12661886_963830593706447_7187872234088407352_n

O szkodliwości dokarmiania nie będę się rozpisywał, bo wielokrotnie było o tego konsekwencjach. Dotychczas takie atrakcje można było zobaczyć na nęciskach, tymczasem dzisiaj w zamkniętej grupie PZŁ, myśliwy chwali się wysypanymi pod paśnikiem…pączkami… Zapewne uważają wyroby piekarnicze, cukier i lukier za coś naturalnego występującego w lesie. Szkodzi to przecież nawet nam ludziom, a co dopiero dzikim zwierzętom! Może właśnie o to chodzi, chore zwierzę da pretekst do odstrzału sanitarnego lub selekcyjnego. A jak wywołamy jakąś epidemię, to usłużna „góra” zleci odstrzał kilkunastu tysięcy zwierząt w regionie.

O ile w paśnikach powinna znajdywać się karma dobrej jakości – jak jest widzimy na zdjęciu, tak przy nęciskach spotkać można przeterminowaną karmę dla psów, spleśniały chleb, skórki owoców, odpadki rybne i mięsne, szeroko pojęte odpadki z gospodarstwa domowego. Wszystko to leży i gnije pod gołym niebem, narażone na wilgoć, bakterię, pleśnieje stanowiąc ognisko groźnych chorób. Ale co to obchodzi myśliwych… w końcu i tak zwierzę zrobi kilka gryzów, po czym zostanie zastrzelone. Jednakże nikt nie siedzi przy nęcisku 24h. Więcej na temat dokarmiania i nęcenia można przeczytać tutaj:
https://niepodajerekimysliwymblog.wordpress.com/2015/10/31/dokarmianie-bezsensczy-sens-zycia-dla-mysliwych/

https://niepodajerekimysliwymblog.wordpress.com/2015/10/31/jatka-na-neciskach-propaganda/

Pączki1

Na tle takich widoków postulat koalicji Niech Żyją dotyczący całkowitego zakazu dokarmiania zwierzyny grubej, zyskuje jeszcze jeden nowy powód. Dwa kolejne screeny przedstawiają wpisy myśliwych z forum Dziennika Łowieckiego.

12687908_963830710373102_9039344193154184935_n

12705237_963830787039761_6350391423373180642_n

Samobójcza śmierć Diany. Jak myśliwi zniszczyli życie własnej koleżance z koła

Niesłychanie przykra sprawa. Kobieta gnębiona i szykanowana przez kolegów z koła, zastrzeliła się z własnej broni. Sprawą zajął się znany już nam tropiciel patologii w Polskim Związku Łowieckim, myśliwy, dziennikarz śledczy i prawnik – Stanisław Pawluk. Bo oczywiście, nikt inny by tej sprawy nie poruszył. … Czytaj dalej Samobójcza śmierć Diany. Jak myśliwi zniszczyli życie własnej koleżance z koła

Bezimienne ofiary krwawego hobby

Tyle co zamieszczaliśmy próbkę myśliwskich poglądów odnośnie psów biegających wolno. Oto do czego one prowadzą. Oto do czego prowadzi bezpodstawna nienawiść do zwierząt i brak empatii. Strzelić do psa? Nie ma sprawy! Ten szkodnik za pewne ma chrapkę na „moją” sarnę, której nie będę miał możliwości zastrzelić… czy tak właśnie myślą? Chyba się nie dowiemy.
Zewsząd częstowani jesteśmy opowiastkami typu:

Takie przypadki zdarzają się bardzo rzadko ! To margines. 

Tymczasem od początku rozpoczęcia sezonu na polowania zbiorowe zanotowaliśmy kilkanaście przypadków postrzeleń ludzi, psów, koni, a nawet kuców, często ze skutkiem śmiertelnym.

U myśliwych bez zmian. O stosunku tego towarzystwa do naszych braci mniejszych pisaliśmy nie raz. Państwo się bulwersują, jak to kobiety mogą polować – zapewniam, że nie różnią się one zbytnio od swych męskich mentorów. Na pierwszym screenie komentarz kobiety znanej i lubianej w tym środowisku, prawdopodobnie administratorki innych stron o tematyce łowiectwa.

Ewa Diana2

Taka sytuacja – fotopułapka w lesie zarejestrowała 3 psy pożywiające się na padlinie zabitego łosia. Czy psy go upolowały, nie wiadomo, raczej to bardzo mało prawdopodobne. Przyjmijmy, że zrobiły to wilki, które preferują świeże mięso, skorzystały raz i więcej się nie pojawiły. Wywiązała się u myśliwych dyskusja.

Pisaliśmy nie raz, starając się wyjaśnić podejście tych ludzi. Myśliwego pies interesuje tylko użytkowo i jest dobry oraz kochany, tylko wtedy gdy własny i spełnia rolę przeznaczoną mu na polowaniu. Natomiast każdy inny napotkany w lesie to szkodnik łowiska (bo przecież zastępuje wilki, na których brak oficjalnie narzekają myśliwi, że muszą je zastępować). Zastępując nawet prowizorycznie wilki, płoszy zwierzęta,powodując,że trudniej jest coś upolować. Może stąd ta nienawiść myśliwych do zwierząt, które są przecież tylko ofiarami ludzkiego braku odpowiedzialności. Widząc takie wypowiedzi, zupełnie nie dziwią mnie wszystkie przypadki postrzeleń i zabójstw psów na przestrzeni ostatnich kilku lat. No bo czego spodziewać po kimś o takich poglądach? Jest sam, widzi psa, nie ma nikogo w głębi puszczy, nie poniesie żadnych konsekwencji. No to strzał ! Jednego szkodnika mniej… jedną ręką głaszcząc swojego posokowca, który już jest dobry bo wystawia, głosi i tropi zwierzynę… Oczywiście puszczania psów w lesie luzem nie popieramy.

1599637_917647454987932_5804709470002626059_o

 

Zdjęcia poniżej podesłała nam jedna z czytelniczek, której psy padły ofiarą myśliwskiej nienawiści do zwierząt, czy też może wybiórczej miłości do innych, kończących zazwyczaj jako trofeum lub w piekarniku. Sprawa wydarzyła się ponad 2 lata temu, nie została nagłośniona, ponieważ nie istniały wtedy strony ani stowarzyszenia walczące z łowiecką patologią. Tak, łowiecką patologią, gdzie rumiane wąsacze z PZŁ klepią się po plecach, a krew zwierząt dzikich i domowych płynie wartko… A nie… przecież to tylko farba.

12404115_519867944840256_1603669423_n

Jak napisała do nas czytelniczka:

 Sama doświadczyłam okrucieństwa na moich dwóch pupilach a mianowicie: na łące ok kilometra od zabudowań jeden z myśliwych postrzelił moje dwa biegające psy. Wyglądało to tak, jakby śrut jednego psa przebił na wylot, a drugi dostał rykoszetem. Mało tego, ten drugi pies miał kilka widocznych ciosów na głowie. Wyglądało to na tępe narzędzie(wylane oko). Jeden z psów bardzo cierpiał – cały dzień męczył się i zwijał w bólu na łące. Dopiero jeden z sąsiadów zauważył te psy, gdyż my zmartwieni wypytywaliśmy sąsiadów czy nie widzieli naszych psów, bo nie było ich cały dzień. Sprawę zgłosiliśmy na policje. Niestety weterynarz orzekł, że nie było to postrzelenie, a jak się później dowiedzieliśmy sam jest myśliwym. Obrażenia czworonogów wyraźnie wskazywały na postrzał. Zabojca moich psiaków (tak go nazwę gdyż myśliwy to zbyt delikatne określenie) jest naszym sąsiadem i nie raz urządza sobie zabawę typu: stawia tarcze w odległości ok 600m od naszej posesji i strzela do niej. Policja nie wszczęła postępowania ze względu na brak dowodów a od weterynarza nic nie otrzymaliśmy, gdyż stwierdził: „to są obrażenia po ataku dzika i nie ma powodu do wypisywania czegokolwiek ” – Stwierdza weterynarz myśliwy, kiedy widać ewidentnie, że psy zostały zastrzelone. Dlaczego nas to nie dziwi? Znamy solidarność tego środowiska.

12434954_519868064840244_1319124257_o

Ale powoli czasy bezkarności się kończą. Jeżeli Ty lub Twoje zwierzę padliście ofiarą myśliwskiej agresji, napisz do nas. Każdy przypadek nagłośnimy, odezwiemy się do mediów, bądź przekażemy stowarzyszeniom, które podejmują działania prawne.
Czas skończyć z okrucieństwem, skończyć z bezkarnością. Nie bój się! Jest nas coraz więcej i działamy coraz skuteczniej.

12435233_519868068173577_1845740718_o

12443402_519868094840241_783011367_o

Więcej dowodów nienawiści myśliwych do psów, oraz ich komentarze, w których piszą jak bardzo pragną zabijać psy znajdziesz tutaj:

Myśliwi pragną zabijać psy. I zupełnie się z tym nie kryją

Zachowania i poglądy kłusownicze wśród myśliwych

Zabity kruk – myśliwi-kłusownicy potajemnie zabijają je, oskarżając niesłusznie o spadek zwierzyny drobnej. Przerażająca dokumentacja procederów,jakich dopuszczają się potajemnie myśliwi w całej Polsce. Opisy zatruwania jaj fosforem czy środkami owadobójczymi, by truć ptaki krukowate, które myśliwi chcą za wszelką cenę tępić i dążyć do pozbawienia … Czytaj dalej Zachowania i poglądy kłusownicze wśród myśliwych

Naklejka samoprzylepna ”Nie podaję ręki myśliwym”

12190214_1063768776997321_2069333326_o

Fundacja Zmieńmy Świat przygotowała taki happening – Naklejkę z treścią Nie podaję ręki myśliwym, którą można nakleić w dowolnym miejscu,np samochodzie, tak by zamanifestować swoje poglądy i zwracać uwagę na społeczny problem myślistwa. Nalepka jest mocna i trwała. Być może w przyszłości fundacja przygotuje coś z innym wzorem,np naszym logo.  Jak ją zdobyć ?

Naklejki fundacja rozprowadza jako podziekowanie za wpłatę darowizny w wysokości minimum 20 zł (w tym jest ok. 4,70 koszty przesyłki – koszt wydruku jednej nakleji to 1,49 zł brutto). Naklejka jest solidna, podłoże to poliester, a więc nadaje się do stosowania także na zewnątrz. Jako tytuł przelewu należy podać: cele statutowe – nie podaje ręki.. Nr. konta: 95 1750 1338 0000 0000 2091 2607 . Fundacja Zmieńmy Świat, ul.Lwowska 55,33-100 Tarnów. Paypal: zmienmyswiat@gmail.com

12181834_1063768683663997_1677304942_n