Po co myśliwemu parawan w lesie?

Myśliwi jak wiadomo, będąc zupełnymi nieudacznikami podczas wykonywania swoich polowań, na bardzo rozmaite sposoby ułatwiają sobie mordowanie zwierząt w lasach. Począwszy od coraz lepszej i zaawansowanej technicznie precyzyjnej broni, przez stosowanie nęcisk pokarmowych, czy nawet tak podłe i oszukańcze praktyki jak wabienie zwierząt głosem podczas okresów godowych. Choćby jelenie na rykowisku czy lisy w trakcie cieczki. Trzeba też pamiętać, że takie postępowanie uchodzi wśród nich za „wspaniałą sztukę”, którą to praktykują i udoskonalają podczas różnych konkursów i zlotów.

To zdjęcie jest bulwersujące z dwóch powodów. Mało tego, że przedstawia standardowe już nęcisko, na którym nie odróżniająca paśnika od nęciska dzika zwierzyna podchodzi zwabiona pokarmem i dostaje za swą ufność deser w postaci pocisku półpłaszczowego, wystrzelonego z bezpiecznego ukrycia… (etyka myśliwska i „zwierzę zawsze ma szansę”). Temu myśliwemu nie wystarcza jednak oszukanie zwierzęcia i zadanie mu śmierci w sposób podły i skrytobójczy. Cierpi on pewnie jeszcze na jakieś problemy ze wzrokiem, skoro dla ułatwienia rozstawił sobie parawan na palikach, aby dobrze widzieć grzbiety żerujących zwierząt i tym skuteczniej je trafić.

17629726_1827170087609179_3062921113452611968_n

Jak widzicie w komentarzach, zdania myśliwych co do takich praktyk są podzielone. Musicie też wiedzieć, że w swym wypaczonym postrzeganiu rzeczywistości, wszelkie praktyki ułatwiające im mordowanie zwierząt uważają oni za „etyczne”. Po pierwsze dlatego, że „świnka w ubojni cierpi”, po drugie, „bo mogę tym skuteczniej i celniej trafić, co minimalizuje ryzyko postrzału i cierpienia zwierzęcia”. Natomiast danie zwierzęciu szansy jakakolwiek przyzwoitość i zrozumienie wobec sytuacji zwierzęcia pozostają… daleko w lesie. Porównajmy jak to wypada, myśliwy vs. zwierzę.

hHH3H

– Ambona – Zmniejsza się ryzyko zwietrzenia i wypatrzenia myśliwego przez zwierzę. Zwiększone bezpieczeństwo własne.
– Broń – Z daleka czy z bliska, celnie i skutecznie ładujemy kulę w delikatne, pozbawione wszelkiej ochrony ciało.
– Nęcisko – Zwierzę przekonane, że: fajnie, jakiś paśnik, podjem sobie jak to zawsze.
– Parawan – I ten ostatni cień szansy, kiedy zwierzę mogło w ostatniej chwili przesunąć się w cień i uchronić przed strzałem, zostaje odebrany.
Zwierzę ma do dyspozycji jedynie czujnie zmysły, plus ślepy przypadek, które i tak w toku tych udogodnień z jakich korzysta polujący myśliwy, znaczą niewiele.

Ale powiedzą, że zwierzyna i tak ma szansę, bo mogła sobie do nęciska nie przyjść…Serio, tak piszą i pewnie uważają.

3232222

Co z tym zrobić?

Urządzeń łowieckich niszczyć ani robić z nimi czegokolwiek nie wolno. Na szczęście taki twór żadnym urządzeniem łowieckim nie jest, a jedynie wytworem poronionej fantazji jego użytkownika. Prawo mówi o nęciskach, natomiast o parawanach już nie. Takowy możemy więc z czystym sumieniem potraktować jako zwykłe zaśmiecanie lasu i w dowolny sposób zdemontować. W końcu zależy nam, aby myśliwi wykonywali swoje zajęcie w zgodzie z własną etyką, a zwierzęta miały szansę. Jeśli gdzieś ją po drodze zatracili, będziemy im ją przywracać. A co z pokarmem na nęcisku? Hm, zawsze można przypadkiem zrobić siusiu w takim miejscu, lub rozlać buteleczkę perfum, które przypadkiem wylecą nam z rąk. Zwierzyna ma czuły węch. I
jak widać łowieckie bandy robią w lasach co chcą, nie dbając nawet o to jak będą postrzegani.

Zakończmy może komentarzem jednego z myśliwych, który podsumowuje chyba najlepiej:
Ja tego komentował nie będę, bo nie chcę rozpętywać gównoburzy. Każdy ma swoje podejście do etyki łowieckiej

jkdkdks

PS. Zawsze zamieszczamy materiały pochodzące tylko i wyłącznie z grup myśliwskich, ich własnych forów, stron, blogów etc. Mimo to, i tak zawsze twierdzą, że wszystko to kłamstwa oraz wymysły nawiedzonych zielonych i „szkalowanie dobrego imienia etycznych myśliwych” ;).

1524330_382788265200969_238471161_o

W wykonywaniu polowania i łowieckim hobby, wszystko jednak sprowadza się do takich momentów szczęścia, radości, i „harmonijnego obcowania z naturą”. Potem trofeum i kiełbasa z dzika. Można oczywiście wierzyć w ratowanie pól rolników i nas wszystkich przed dziczą apokalipsą. Najlepiej chyba potwierdza fakt, kiedy w związku z ASF myśliwi burzyli się przeciw nadmiernemu ich zdaniem odstrzałowi, a wszystko w obawie przed tym, że w kolejnych latach nie będzie na co polować, tym samym przeżyją mniej swych radości, jak na tych zdjęciach. 

7

Reklamy